poniedziałek, 31 października 2016

Schemat lądowania - bądźmy profesjonalni

Schemat lądowania

Schemat lądowania jest bardzo ważnym elementem planowania skoku. Często widuję na niebie latających niczym muchy nad kałem asów. Wykonują serię zakrętów, spiralki, bujania i potem jakoś lądują. Nie rozumieją zapewne, że nie są sami na niebie i dla osób, które myślą o zagrożeniu kolizją stanowią niezły zgryz. Nie da się bowiem przewidzieć ich kolejnego manewru jeśli nie latają zgodnie  z przyjętym na danej strefie schematem.
Runda, ścieżka podejścia do lądowania, schemat lądowania - jak zwał tak zwał ale ważne jest, że to nie tylko podstawa do pracy nad celnością lądowania ale przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa skoku.

200 metrów.

Szczególnie istotne w tymże schemacie jest zachowanie dystansu od lądowiska na wysokości 200 metrów, gdy szacujemy miejsce wejścia na prostą do lądowania. Tam właśnie rozgrywa się celność i tam też rozgrywa się bezpieczeństwo.
Warto bowiem wiedzieć, że do splątań skutkujących śmiercią przynajmniej jednego z uczestników dochodzi właśnie na wejściu na ostatnią prostą. Kluczowym problem jest dolatywanie z wiatrem i odwracanie się pod wiatr o 180 stopni bez możliwości oceny ruchu innych skoczków. Gdy wykonujemy schematyczne zakręty o 90 stopni możemy dokładnie ocenić, co dzieje się w przestrzeni, do której zmierzamy. Możemy znaleźć sobie inną prostą, możemy wydłużyć, lub ją skrócić, możemy wreszcie przyhamować spadochron i zwolnić jego opadanie, aby wypracować troszkę separacji pionowej.

czwartek, 27 października 2016

Podwninięcie spadochronu na małej wysokości prowadzi do śmierci spadochroniarza

Jak do tego doszło? Podwinięcie spadochronu na małej wysokości

Analiza kolejnego wypadku publikowanego na łamach magazynu Parachutist. Jeśli ktoś nie jest członkiem stowarzyszenia USPA to może korzystać z wersji online tego magazynu dostępnej pod adresem

Wypadek z wrześniowego wydania dotyczy nisko zainicjowanego nurkowania na taśmie i przecięcia strug zawirowań powietrza za czaszą innego skoczka. Wysokość była na tyle mała, odległość od drugiej czaszy na tyle niewielka, iż spadochron podwinął się i skoczek twardo uderzył w ziemię. Zmarł w wyniku obrażeń.
Dlaczego do tego doszło i na co trzeba zwracać uwagę, aby uniknąć takiej sytuacji tłumaczę w najnowszej pogadance o bezpieczeństwie.



poniedziałek, 24 października 2016

1000 subskrybcji i co dalej?

To już tysiąc!

Nadal trudno mi uwierzyć, że na tak niszowym kanale udało mi się przyciągnąć uwagę ponad tysiąca osób.
Tematyka bezpieczeństwa i szkolenia wydaje się być trafieniem w dziesiątkę zapotrzebowania skoczków.
Na początku filmy kierowałem do swoich studentów, z którymi chciałbym mieć jakiś kontakt, którym staram się dostarczać cały czas informacje, odświeżać wiedzę, którą wcześniej zdobyli i uzupełniać ewentualne luki.
Okazało się jednak, że nie tylko moi wychowankowie potrzebują tej wiedzy i kanał zaczął żyć swoją własną dynamiką.

Śmiertelna kolizja dwóch skoczków lecących w wingsuitach

Jak do tego doszło? Kolizja wingsuiterów


Groźne, lecz na szczęście nie prowadzące do kolizji zdarzenie, które jest obecnie prezentowane przez kanał Jointheteem skojarzyłem z opisanym we wrześniowym numerze Parachutist bardzo podobnym wypadkiem.
Oba zdarzenia mają podobny scenariusz i podobne przyczyny.

Dziękuję serdecznie Mateuszowi, który jest autorem mrożącego krew w żyłach "zbliżenia". Cieszę się, że nikomu nic się nie stało, choć obaj uczestnicy tego zdarzenia mieli przegrzane bezpieczniki i mało ochoty na skoki w tym dniu i w następnym.



środa, 12 października 2016

Z okazji 10 tysięcy skoków kończę z tandemami. Dlaczego?

Jaki śpiewał Frank Sinatra: "it was a very good year..."

To był wspaniały czas i niczego nie żałuję. Nie mogę też stwierdzić, że jest coś złego w skokach tandemowych. Mimo tego, zrobiłem sobie prezent z okazji dziesięciotysięcznego skoku spadochronowego i zamknąłem kilkunastoletni etap bycia tandempilotem.
Miałem przyjemność bycia jednym z pionierów tej formy spadochroniarstwa w Polsce. Przewiozłem, żeby nie użyć wieloznacznie brzmiącego słowa przeleciałem, trzy i pół tysiąca osób. Mój kręgosłup, który nie jest najmocniejszym elementem mojego organizmu odczuwa to cały czas.
Jednak to nie zmęczenie fizyczne, to nie wiek i nie znudzenie przyświecały tej decyzji.

Decyzja jest dość nieszablonowa, bo niektórzy skoczkowie, starsi ode mnie planują skakać tandemy tymczasem ja, choć nadal zdrowy i silny postanawiam zaprzestać ich wykonywania. Dodatkowo nagromadzony, pozytywny potencjał u tych wszystkich, z którymi miałem przyjemność skakać pozwalałby mi nadal skakać (nawet tu w Hiszpanii) z ludźmi z tzw. reklamy szeptanej. A więc dlaczego?

Chciałbym zostać bejsdżamperem, ile to będzie kosztować?

Halo, halo? Chciałbym zostać bejsdżamperem, ile to będzie kosztować?


Coraz częściej zdarza mi się rozmawiać z osobami, które nie mając jeszcze ani jednego skoku na swoim koncie planują karierę BASE lub Wingsuit. Nie będę się rozwodził nad tym, jakie uczucia się we mnie budzą pod wpływem starcia z tak odmiennym (od mojego) punktem widzenia.
W celu ułatwienia sobie życia postaram się więc przygotować dość obszerną odpowiedź na pytanie laika dotyczące kwestii, których nawet sobie może nie wyobrażać. Nie może, bowiem media nie skupiają się na drodze do osiągnięcie pewnego celu jednocześnie gloryfikując osoby dokonujące najbardziej spektakularnych wyczynów, bez rozróżnienia czy to efekt profesjonalizmu i ciężkiej pracy, czy głupoty i łutu szczęścia. Dla mediów liczy się strach, krew, wygłupy i łzy. Cokolwiek, byle stan emocjonalny był maksymalny. To pozwala nieco ożywić szarą i beznadziejną treść sponsorowanych tekstów, czy to politycznych przepychanek, czy to porad zdrowotno życiowych.
W efekcie kształtuje się obraz pożądanego przez społeczeństwo super gladiatora, asa przestworzy, którzy szybując blisko skały bielutkimi zębami zrywa kolorowe stokrotki i otwierając tuż nad ziemią spadochron wydaje z siebie jakieś dziwne kwiki i ryki, przedziwnie zaginając palce i pokazując zdrowy język oraz pełne uzębienie.

środa, 5 października 2016

Bulletin Service: cordura fabric / reserve container Atom PdF

Reason: Hydrolyze phenomena of the Cordura fabric used for the reserve container in extreme condition of temperature and humidity.
The phenomenon has been listed on the black military equipment's manufactured in 2004/2005 and to a lesser extent 2009.


All equipment with a black reserve containter manufactured between November 2004 (serial number PKxxx) and Semptember 2009 (SN QJxxx) to modify the reserve container in accordance with the BS ATOM-25-001 before next jump.

For all other parachutes, check every 4 monts the aspect of the coating. This periodic checking will be retained untili application of the BS ATOM-25-001(repair of preventive action)