środa, 29 października 2014

Epilepsja i skoki spadochronowe

Padaczka to choroba neurologiczna, w której zaburzone zostaje funkcjonowanie grup neuronów skupionych w określonych częściach mózgu. Przy nadmiernym ich pobudzeniu dochodzi do swego rodzaju przepięć, które mogą rozszerzać się na większe obszary kory mózgowej.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych efektów takich przepięć jest atak padaczkowy. Podczas takiego ataku może nastąpić utrata przytomności, dochodzi do napięcia mięśni całego ciała, mogą wystąpić kłopoty z oddychaniem i sinienie, chory może przygryźć sobie język czy też bezwiednie oddać mocz. Po napadzie jest rozkojarzony i zwykle senny. 

Padaczka jest chorobą nieuleczalną lecz w niemal 70% przypadków ataki mogą być kontrolowane poprzez stosowaniem leków.

wtorek, 28 października 2014

Wyrzucanie pilocika - koniec zabawy czy początek problemów

Otwieramy spadochron

Wiadomo, że warunkiem wykonania kolejnego skoku spadochronowego jest otwarcie spadochronu. Historyjki o lądowaniu na stogu siana, albo ośnieżonym stoku górskim są pocieszne ale mało praktyczne w zastosowaniu.

Obecnie najbardziej popularnym systemem otwierania głównego spadochronu jest BOC (Bottom Of the Container) czyli miękki pilocik umieszczony na spodzie pokrowca. 

Obsługa spadochronu głównego wymaga od skoczka stabilnej sylwetki podczas otwierania. Paczka, w której ułożona jest czasza spadochronu jest zamocowana do jej szczytu. Istnieje więc realne zagrożenie, iż w trakcie wykonywania salt lub beczek skoczek może pozawijać się w otwierany spadochron. Przy skrajnym nasileniu pecha może nawet zablokować otwarcie spadochronu zapasowego.
Dlatego podczas szkolenia AFF jedną z najważniejszych umiejętności jest stabilne, płaskie spadanie twarzą (brzuchem) w stronę napływających strug powietrza.

Warto obserwować

Dziś doznałem olśnienia i zamierzam obniżyć własną aktywność na olbrzymim portalu społecznościowym z literą F na początku nazwy. 
Przepierdzielany w ten sposób czas zamierzam wykorzystać na to, co bardziej lubię, czyli na pisanie.
Z jednej strony może być to trochę mniej komfortowe dla odbiorców treści korzystających z tegoż portalu społecznościowego ale myślę, że nie stanowi większego kłopotu obserwowanie mojego bloga.

sobota, 25 października 2014

Nowy rekord wysokości skoku - bez fanfar

40 kilometrów. Oto nowy rekord. Tym razem pobity bez spektakularnego, medialnego hałasu. 


Alan Eustace skoczył ze stratosfery, z wysokości ponad 40 kilometrów (135 908ft), spadał 15 minut.

Red Bull Stratos, przygotowania, treningi, wszystko jak w Big Brother. Kapsuła, niemal lot w kosmos, niesamowite zwycięstwo homo sapiens nad wszechświatem.

Trudno nie przyznać racji, że promocja napoju energetycznego w tej materii zbiegła się z promocją spadochroniarstwa. Pod strzechy, wraz z sygnałem antenowym, wraz z prasą, nie wspominając o internecie - docierało wszystko.

środa, 15 października 2014

Nie pierwszy raz zaczyna się nieelegancka gra o klienta

Informacja pozornie bez ładu i składu

Na portalu internetowym TVN pojawiła się informacja o kamerze GoPro jako przyczynie poważnego urazu głowy Michaela Schumachera.

Zimą kierowca rajdowy i skoczek spadochronowy podczas jazdy na nartach przewrócił się i doznał urazu głowy. 
Pozostawał w śpiączce przez bardzo długi czas, nie rokował na przeżycie ale znowu wywinął się. Jednak stan, w jakim jest przekreśla (raczej, bo kto to wie na pewno) jego dalszy, aktywny tryb życia.

Schumacher = adrenalina

Niewątpliwie Szumi kojarzy się z ekstremalnym stylem, z adrenaliną i ryzykiem.
Po wielu miesiącach od wypadku wypływają jakieś informacje, które są trochę głupie i niespójne a jedyne, co w nich się pojawia jako zauważalne to marka kamery.

środa, 8 października 2014

Indoor skydiving? Nazywajmy rzeczy po imieniu AirDiving

Tunele wyrastają jak grzyby po deszczu. Ich pojawianie się ma związek z mizerną pogodą ale i pokoleniowymi zmianami. 

Czasy cyrku straceńców, czasy prekursorów spadochroniarstwa zostały ewolucyjnie zastąpione skydivingiem. 
Skydiving rozwija się dynamicznie. Robi się coraz bardziej atrakcyjny wizualnie ale wyrosły z niego już cztery córki, które bardzo mocno się usamodzielniły.
Wingsuit to troszkę coś innego niż zwykły body flying. Technicznie coraz bardziej doskonały, coraz bardziej wymagający i niezwykle malowniczy. Łączy skydiving z drugą z córek, z tą najbardziej zwariowaną - z BASE