niedziela, 25 grudnia 2016

Świat się zawala, gdy jako skoczkowie popełniamy błąd...

Leżałem kiedyś bity po skosie, z otwartym złamaniem kolana i złamaną ręką. Ziścił się wtedy mój najgorszy sen, że będę niesprawny. Dla tak aktywnego człowieka jak ja była to tragedia. Tragedie są jednak różne. Leżałem w bardzo porządnym, państwowym szpitalu hiszpańskim, w warunkach naprawdę godziwych ciesząc się, że to nie jest to, co widywałem u znajomych podczas wizyt szpitalnych w Polsce.

Cieszyłem się pomimo kiepskiego położenia z tego, że żyję. To nie jest śmieszne, bo przypieprzyłem tak w asfalt, że odbiłem się, zrobiłem salto i jeszcze raz walnąłem. Tak na moje oko to nie powinienem tego przeżyć. Kask mocno oberwał, większość energii pochłonęła moja konstrukcja. Kręgosłup uratowałem.
Gdy zrobiłem sobie rachunek sumienia, dlaczego a przede wszystkim PO CO, mi był potrzebny ten wypadek rehabilitacja ruszyła jak z kopyta. Okazałem się nad wyraz żywotny i kilka miesięcy później otworzyłem sezon na swojej strefie skacząc jako pierwszy. Z ortezą, ale skoczyłem.
Nie każdy ma to szczęście.
Nie wiem, czy myślicie czasem o tym, co będzie jak popełnicie błąd? Jak zmieni się wasze życie? Czy bliscy pozostaną przy Was, gdy będziecie niesprawni, gdy nie będziecie mogli realizować nie tylko swojego hobby ale przede wszystkim swoich zdań zawodowych?

O zaletach treningu stacjonarnego w skokach spadochronowych

Prolog 

W zamierzchłych czasach, kiedy już były kolory, ale to były kolory ORWO i dopiero pojawiał się w Polsce Kodak ;) trenowałem piłkę ręczną. Trenowałem solidnie, bo jak coś robić, to robić dobrze.
Trzy razy w tygodni trening musiał być. Efekty też były.
Wtedy trener powiedział, że jakbyśmy ostro nie ćwiczyli to nic nie daje takich efektów jak obóz treningowy. To miał być nie tylko potężny strzał poprawy wydolności aerobowej, nie tylko skok w technice gry ale również, co bardzo ważne - integracja zespołu.
Tak też faktycznie było. Po dwutygodniowym zgrupowaniu byliśmy nie tylko sprawniejsi i graliśmy dużo lepiej, ale rzeczywiście byliśmy też dużo bardzie zespołem.
Byliśmy ze sobą non stop. Musiały dotrzeć się wszystkie mechanizmy, trzeba było się lepiej poznać. Teraz nie pamiętam katorżniczych treningów, pamiętam za to jak polewaliśmy w saunie piec miską wody a potem trenera (z zespołu, z którym zawsze konkurowaliśmy) zdrowo kopnął prąd, gdy chciał wyłączyć saunę. Potem była draka, ale moment był bezcenny.

Trening stacjonarny.

Wiem, że pisałem o tym kilka lat temu. Może też, że również pisałem o tym kilka lat wcześniej niż te kilka lat temu. Nic się jednak w tej materii nie zmienia. Nie zmienia się, ponieważ bezsprzecznie jest przyspieszenie, to jakość, to cios! Trening stacjonarny miał, ma i będzie mieć bardzo duże znaczenie w szkoleniu, również tym spadochronowym.
Działalność weekendowa, która w przeważającej mierze cechuje szkolenie spadochronowe jest dobra, dla podtrzymania umiejętności. Jest też dobra, dla powierzchownych znajomości i niewielkiej szansy na zawiązanie się zespołów o wspólnych planach szkoleniowych. Choć więc jest to szablon najczęściej występujący to nie da się nie zauważyć jego minusów chyba we wszystkich zakresach oceny.

sobota, 24 grudnia 2016

Baza Atmosfery - plany na 2017

Baza Atmosfery - niewielkie podsumowanie przeszłości oraz plany na 2017

Mija pięć lat, od kiedy założyliśmy z Ulą Bazę Atmosfery w Hiszpanii. Na początku było bardzo ciężko, potem coraz łatwiej. Dziś mogę już bez wątpliwości powiedzieć, że dopasowaliśmy się z naszym pomysłem do otaczającej rzeczywistości, zbudowaliśmy pewną niszę, pewną oazę, w której możemy robić to co lubimy, w sposób jaki sprawia nam przyjemność. Co za tym idzie, ten sposób goszczenia i szkolenia ewidentnie przekłada się na odczucia gości Atmosfery.

Bez wątpienia największym kapitałem, który zgromadziliśmy w tym czasie są stali bywalcy naszej Bazy. Co ciekawsze, ta najbardziej zatwardziała recydywa twierdzi, iż nie przyjeżdża do nas tylko na skoki. Skoki są jakby trochę obok, ale najważniejsze dla nich jest to, że mają miejsce, gdzie można odpocząć, poznać i porozmawiać z innymi, wyciszyć się ale i czegoś nowego nauczyć. I właśnie to ma kolosalny wpływ na przyszłość. Ale nie uprzedzajmy faktów, jak mawia Wołoszański.

piątek, 23 grudnia 2016

Ile trzeba mieć skoków, aby wypowiadać swoje zdanie?

A ile ty masz skoków, młody, żeby tu się mądrzyć?

Temat, który niejednokrotnie chodził mi po głowie i jest przeze mnie zauważalny w wielu momentach teraz doczekał się swojego wpisu ;)

Inspiracją była niedługa dyskusja na temat pewnego filmu opublikowanego na forum, jak zrozumiałem, w celu "rozkminienia" co poszło nie tak. Dodam, że chodziło o skoki WS, w których nie mam praktycznego doświadczenia, ot skoczyłem kilka razy i jakoś mnie nie wciągnęło.
Moje uwagi, choć przedstawiłem je umiarkowanie dyplomatycznie zapewne ubodły do żywego skoczka, który nie tylko wstawił ten film do omówienia, ale sam go nagrał, wobec czego uwagi dotyczyły właśnie jego samego.
Zostałem więc odpytany na okoliczność mojej liczby skoków WS i kto mnie szkolił i już czułem pismo nosem, że riposta będzie zaczynać się od wskazania niestosowności moich uwag, gdyż mam mniejsze doświadczenie oraz szkoliłem się u mniej znanych instruktorów.
Rozumiem to bo widzę to dookoła. Ta reakcja jest bardzo popularna i bardzo szkodliwa dla młodych skoczków. Mnie ona ani chłodzi ani grzeje, bo ja robię swoją robotę, szczególnie gdy jestem do tego zachęcony na forum.

niedziela, 18 grudnia 2016

Wpis o braku szacunku wśród skoczków

Wpis o braku szacunku wśród skoczków

Do napisania tego tekstu przyczyniła się spontaniczna reakcja czytelników bloga. Wpis, który w moim mniemaniu był niezwykle ważny dramatycznie przegrał w statystykach popularności z tekstem, który dotyczy przeciętnych (choć rzadko opisywanych) spraw. A więc, jak muzyk, zagram kolejny utwór z gatunku, który zebrał więcej oklasków niż oklepana klasyka.

W oazie komunikacji

Siedzę sobie od kilku lat, a będzie tego już pięć lat z okładem,  w słonecznej i leniwej Andaluzji, w urokliwej Bazie Spadochronowej Atmosfery.  Stworzywszy oazę wzajemnej wymiany informacji słucham sobie czasem, co i gdzie się dzieje. Nie wynika to w żaden sposób z tęsknoty za utraconym nie-rajem, po prostu lubię słuchać i starać się rozumieć ludzi mnie otaczających.
Odwiedzający Atmosferę skoczkowie przywożą swój bagaż doświadczeń z różnych krajów, dzieląc się spostrzeżeniami pomiędzy sobą ale i mnie obdarowując obrazem, który pozostał w ich głowach i sercach. Dzięki nim można zdawać sobie sprawę, jak skoczkowie odbierają działanie ośrodków spadochronowych w wielu miejscach Europy.
Oaza komunikacji na pustyni

Trudno zaszufladkować jakikolwiek kraj pod względem jego specyfiki z wyjątkiem tego jednego, tego jedynego. Wiem, ze i Wy domyślacie się, o który kraj chodzi. Tak, o ten, który dla zdecydowanej większości moich gości jest ich ojczyzną. O Polskę chodzi.
Gdy opowiadają mi, co dzieje się - a uwierzcie, że tym razem nie chodzi mi o zasady bezpieczeństwa i organizowania skoków, to wracają do mnie moje własne wspomnienia. Te wspomnienia, które mózg wypycha do głębokich zakamarków, aby utrzymywać dobre samopoczucie. W kilku słowach można je nazwać: pogarda, nonszalancja, egoizm, chamstwo i brak profesjonalizmu. Dalej nazywał to będę dyplomatycznie brakiem szacunku (BS)

sobota, 17 grudnia 2016

Baza spadochronowa w Hiszpanii dla wszystkich. Taki świąteczny wpis

Z dużą satysfakcją mogę napisać, że po raz pierwszy gościmy w Atmosferze zorganizowaną grupę z jednej z polskich stref zrzutu. Młodzi skoczkowie wraz ze swoimi instruktorami postanowili skorzystać nie tylko z zakwaterowania ale także wyrazili zainteresowanie wykładami na temat bezpieczeństwa i organizacji skoków.
To wielki moment, z mojego subiektywnego punktu widzenia.

Nie jesteśmy strefą zrzutu i nie jesteśmy dla nikogo konkurencją


Atmosfera to obecnie klub sportowy, który zajmuje się szkoleniami skoczków począwszy od AFF, ale co ważniejsze także tych, którzy nie skończyli lub już skończyli swój kurs podstawowy.
Działamy w okresie, w którym we wschodniej i środkowej Europie pogoda jest niekorzystna do aktywności spadochronowej. Latem Baza jest zamknięta. Można się umówić na korzystanie ze sprzętu, jeśli kogoś znamy i ufamy, ale my też potrzebujemy czasu na wypoczynek. Natomiast w Sewilli w lipcu i sierpniu jest gorąco, piekielnie gorąco.

Miasta państwa

Przez lata obserwowałem jak w polskim spadochroniarstwie powstają swego rodzaju hermetyczne środowiska. Tam, gdzie młodym skoczkom wpaja się, że nie mają prawa, a nawet gdyby je mieli to nie powinni wychodzić na zewnątrz swoich miast - państw. Argumenty dotyczące przenoszenia teczek z dokumentacją szkoleniową, z brakiem zainteresowania i co najważniejsze można być potraktowanym bardzo chłodno (to najdelikatniejsze określenie jakie mi przyszło do głowy) po powrocie do swojego macierzystego ośrodka szkolenia - wszystko to ma zniechęcić młodego skoczka do odwiedzania innych ośrodków spadochronowych.
Taki stan rzeczy, trwający wiele lat, tak długo jak sięgam wstecz pamięcią, zablokował przepływ wiedzy. Doprowadził też do pewnego rodzaju wrogości, lub też może niechęci. Podziału na my i oni. My, czyli ci dobrzy i oni, którzy robią różnego rodzaju nikczemne rzeczy.
To złe. To bardzo nierozwojowe.

STOP dla skręcania! Bryan Burke

Na podstawie tekstu opublikowanego w Lutym 2014 w Skydivemag. Autorem jest Bryan Burke, który od ponad dwudziestu lat pełni funkcję Doradcy do spraw Bezpieczeństwa i Szkolenia na jednej z największych stref zrzutu świata - Skydive Arizona. Łącze do oryginalnego tekstu znajduje się na dole.

STOP dla skręcania

W ostatnich trzech miesiącach doszło niestety do dwóch, śmiertelnych w skutkach, kolizji pod otwartymi spadochronami. Tym ofiarom można było zapobiec.

W Styczniu 2014, dwóch skoczków, którzy brali udział w budowaniu trójki,  którzy rozeszli się oraz otworzyli bezpiecznie swoje spadochrony, później splątali się pomiędzy 1200 a 1500 stóp (400-500m). Jeden zginął (prawdopodobnie w chwili kolizji), drugi odciął się od spadochronu i przeżył, zapas aktywował mu RSL.

W Grudniu 2013, dwóch skoczków, którzy znajdowali się po przeciwnych stronach formacji 200 osobowej odtrakowali od siebie, później zderzyli się podczas podchodzenia do lądowania.

sobota, 3 grudnia 2016

Pomysł na prezent dla spadochroniarza

Nadchodzi czas prezentów. Dobrym pomysłem dla skoczka może być zestaw 3 e-booków o bezpieczeństwie wraz z pendrivem, pamiątkowym breloczkiem oraz okolicznościową mini skarpetą do zawieszenia wszystkiego na choince ;)

"Do dalej po AFF" to pozycja utrwalająca uzyskaną na kursie wiedzę oraz poszerzająca horyzonty o kwestie potrzebne do zdobycia licencji B.
Na kursie podstawowym można usłyszeć bardzo dużo, ale myśl o tym, że mamy zaraz skoczyć jest nieco rozpraszająca dla uwagi. Poza tym, po kilku miesiącach od pierwszego zaszczepienia informacji, bez ich utrwalenia - ulatuje wszystko z głów pozostawiając jedynie wrażenie posiadania wiedzy.

środa, 2 listopada 2016

Biuletyn serwisowy RSL-RAX niemieckiego producenta SIFE

Dotyczy: możliwość holowania pilocika zapasu w trakcie sekwencji otwierania z podłączonym systemem RAX-RSL

26 Września 2016

Obowiązkowy przed następnym skokiem

Wszystkie RAX-RSL wyprodukowane DOM 11/2015 - 09/2016.
DOM 10/2016 lub później NIE są objęte tym biuletynem.

Uzasadnienie

Otrzymaliśmy informacje że RAX-RSL przyczynił się do holowania w trakcie procedury awaryjnej. Zgodnie z otrzymanymi informacjami i odtworzeniem  warunków tego zdarzenia odkryliśmy potencjalne ryzyko dotyczące zatrzymania otwarcia pokrowca zapasu jeśli system RSL-RAX pracuje pod kątem około 260 stopni od poziomu i pozostaje takim ułożeniu. Przyczyną jest współdziałanie pomiędzy RSL a Spectraline w tym właśnie ustawieniu. RAX-RSL wymaga wymiany Spectraline aby gwarantować prawidłowe działanie w procedurze awaryjnej.

RSL, MARD - RSL Skyhook, RSL RAX,

Czy można wykonywać skoki spadochronowe bez zrozumienia działania sprzętu spadochronowego? Niestety tak. Poziom wiedzy skoczków pozostawia wiele do życzenia

RSL

RSL czyli Reserve Static Line to bardzo proste rozwiązanie, które uratowało wiele spadochronowych duszyczek.
Tasiemka podłączona karabinkiem do taśmy nośnej głównego spadochronu i do zawleczki zapasowego. Czasza główna, jeśli nie napełni się prawidłowo to i tak, przy swojej powierzchni wystawionej na działanie wiatru relatywnego stanowi olbrzymi opór. Może więc być statkiem wynoszącym dla zawleczki od zapasu lub nawet dla samego zapasu.

poniedziałek, 31 października 2016

Schemat lądowania - bądźmy profesjonalni

Schemat lądowania

Schemat lądowania jest bardzo ważnym elementem planowania skoku. Często widuję na niebie latających niczym muchy nad kałem asów. Wykonują serię zakrętów, spiralki, bujania i potem jakoś lądują. Nie rozumieją zapewne, że nie są sami na niebie i dla osób, które myślą o zagrożeniu kolizją stanowią niezły zgryz. Nie da się bowiem przewidzieć ich kolejnego manewru jeśli nie latają zgodnie  z przyjętym na danej strefie schematem.
Runda, ścieżka podejścia do lądowania, schemat lądowania - jak zwał tak zwał ale ważne jest, że to nie tylko podstawa do pracy nad celnością lądowania ale przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa skoku.

200 metrów.

Szczególnie istotne w tymże schemacie jest zachowanie dystansu od lądowiska na wysokości 200 metrów, gdy szacujemy miejsce wejścia na prostą do lądowania. Tam właśnie rozgrywa się celność i tam też rozgrywa się bezpieczeństwo.
Warto bowiem wiedzieć, że do splątań skutkujących śmiercią przynajmniej jednego z uczestników dochodzi właśnie na wejściu na ostatnią prostą. Kluczowym problem jest dolatywanie z wiatrem i odwracanie się pod wiatr o 180 stopni bez możliwości oceny ruchu innych skoczków. Gdy wykonujemy schematyczne zakręty o 90 stopni możemy dokładnie ocenić, co dzieje się w przestrzeni, do której zmierzamy. Możemy znaleźć sobie inną prostą, możemy wydłużyć, lub ją skrócić, możemy wreszcie przyhamować spadochron i zwolnić jego opadanie, aby wypracować troszkę separacji pionowej.

czwartek, 27 października 2016

Podwninięcie spadochronu na małej wysokości prowadzi do śmierci spadochroniarza

Jak do tego doszło? Podwinięcie spadochronu na małej wysokości

Analiza kolejnego wypadku publikowanego na łamach magazynu Parachutist. Jeśli ktoś nie jest członkiem stowarzyszenia USPA to może korzystać z wersji online tego magazynu dostępnej pod adresem

Wypadek z wrześniowego wydania dotyczy nisko zainicjowanego nurkowania na taśmie i przecięcia strug zawirowań powietrza za czaszą innego skoczka. Wysokość była na tyle mała, odległość od drugiej czaszy na tyle niewielka, iż spadochron podwinął się i skoczek twardo uderzył w ziemię. Zmarł w wyniku obrażeń.
Dlaczego do tego doszło i na co trzeba zwracać uwagę, aby uniknąć takiej sytuacji tłumaczę w najnowszej pogadance o bezpieczeństwie.



poniedziałek, 24 października 2016

1000 subskrybcji i co dalej?

To już tysiąc!

Nadal trudno mi uwierzyć, że na tak niszowym kanale udało mi się przyciągnąć uwagę ponad tysiąca osób.
Tematyka bezpieczeństwa i szkolenia wydaje się być trafieniem w dziesiątkę zapotrzebowania skoczków.
Na początku filmy kierowałem do swoich studentów, z którymi chciałbym mieć jakiś kontakt, którym staram się dostarczać cały czas informacje, odświeżać wiedzę, którą wcześniej zdobyli i uzupełniać ewentualne luki.
Okazało się jednak, że nie tylko moi wychowankowie potrzebują tej wiedzy i kanał zaczął żyć swoją własną dynamiką.

Śmiertelna kolizja dwóch skoczków lecących w wingsuitach

Jak do tego doszło? Kolizja wingsuiterów


Groźne, lecz na szczęście nie prowadzące do kolizji zdarzenie, które jest obecnie prezentowane przez kanał Jointheteem skojarzyłem z opisanym we wrześniowym numerze Parachutist bardzo podobnym wypadkiem.
Oba zdarzenia mają podobny scenariusz i podobne przyczyny.

Dziękuję serdecznie Mateuszowi, który jest autorem mrożącego krew w żyłach "zbliżenia". Cieszę się, że nikomu nic się nie stało, choć obaj uczestnicy tego zdarzenia mieli przegrzane bezpieczniki i mało ochoty na skoki w tym dniu i w następnym.



środa, 12 października 2016

Z okazji 10 tysięcy skoków kończę z tandemami. Dlaczego?

Jaki śpiewał Frank Sinatra: "it was a very good year..."

To był wspaniały czas i niczego nie żałuję. Nie mogę też stwierdzić, że jest coś złego w skokach tandemowych. Mimo tego, zrobiłem sobie prezent z okazji dziesięciotysięcznego skoku spadochronowego i zamknąłem kilkunastoletni etap bycia tandempilotem.
Miałem przyjemność bycia jednym z pionierów tej formy spadochroniarstwa w Polsce. Przewiozłem, żeby nie użyć wieloznacznie brzmiącego słowa przeleciałem, trzy i pół tysiąca osób. Mój kręgosłup, który nie jest najmocniejszym elementem mojego organizmu odczuwa to cały czas.
Jednak to nie zmęczenie fizyczne, to nie wiek i nie znudzenie przyświecały tej decyzji.

Decyzja jest dość nieszablonowa, bo niektórzy skoczkowie, starsi ode mnie planują skakać tandemy tymczasem ja, choć nadal zdrowy i silny postanawiam zaprzestać ich wykonywania. Dodatkowo nagromadzony, pozytywny potencjał u tych wszystkich, z którymi miałem przyjemność skakać pozwalałby mi nadal skakać (nawet tu w Hiszpanii) z ludźmi z tzw. reklamy szeptanej. A więc dlaczego?

Chciałbym zostać bejsdżamperem, ile to będzie kosztować?

Halo, halo? Chciałbym zostać bejsdżamperem, ile to będzie kosztować?


Coraz częściej zdarza mi się rozmawiać z osobami, które nie mając jeszcze ani jednego skoku na swoim koncie planują karierę BASE lub Wingsuit. Nie będę się rozwodził nad tym, jakie uczucia się we mnie budzą pod wpływem starcia z tak odmiennym (od mojego) punktem widzenia.
W celu ułatwienia sobie życia postaram się więc przygotować dość obszerną odpowiedź na pytanie laika dotyczące kwestii, których nawet sobie może nie wyobrażać. Nie może, bowiem media nie skupiają się na drodze do osiągnięcie pewnego celu jednocześnie gloryfikując osoby dokonujące najbardziej spektakularnych wyczynów, bez rozróżnienia czy to efekt profesjonalizmu i ciężkiej pracy, czy głupoty i łutu szczęścia. Dla mediów liczy się strach, krew, wygłupy i łzy. Cokolwiek, byle stan emocjonalny był maksymalny. To pozwala nieco ożywić szarą i beznadziejną treść sponsorowanych tekstów, czy to politycznych przepychanek, czy to porad zdrowotno życiowych.
W efekcie kształtuje się obraz pożądanego przez społeczeństwo super gladiatora, asa przestworzy, którzy szybując blisko skały bielutkimi zębami zrywa kolorowe stokrotki i otwierając tuż nad ziemią spadochron wydaje z siebie jakieś dziwne kwiki i ryki, przedziwnie zaginając palce i pokazując zdrowy język oraz pełne uzębienie.

środa, 5 października 2016

Bulletin Service: cordura fabric / reserve container Atom PdF

Reason: Hydrolyze phenomena of the Cordura fabric used for the reserve container in extreme condition of temperature and humidity.
The phenomenon has been listed on the black military equipment's manufactured in 2004/2005 and to a lesser extent 2009.


All equipment with a black reserve containter manufactured between November 2004 (serial number PKxxx) and Semptember 2009 (SN QJxxx) to modify the reserve container in accordance with the BS ATOM-25-001 before next jump.

For all other parachutes, check every 4 monts the aspect of the coating. This periodic checking will be retained untili application of the BS ATOM-25-001(repair of preventive action)


piątek, 30 września 2016

Premature opening caused by PC made from ZP + lazy bag (no stows) and freefly speed

Most interesting is the opening sequence out of order. Slajder is not working at all. It was very dangerous situation. Lucky skydiver have been not skydivining (because of pain) only for two days ;)


Mandatory bulletin for AAD M2 cutters


Identification of affected m2 AAD cutters 
 
All cutters manufactured in 2014 and earlier, with the following identification markings, are included in this service bulletin:

A11, B11, C11,
A12, B12, C12, D12,
A13, B13, C13, D13, E13, F13, G13,
A14, B14, C14, D14, E14, F14, G14, H14, J14, K14, L14, M14, N14, O14,


Cutters are marked as shown in figures 2, 3, & 

The two digit number is the year of manufacture. The letter identifies the production batch. See Annex No. 1 for examples.
Cutters manufactured in 2015 & 2016, which are identified by the numbers x15, and x16 are NOT included in this service bulletin.

niedziela, 25 września 2016

Otwarcie dwóch spadochronów - RSL

To już nie pierwszy przypadek powstania dość groźnej sytuacji, gdy skoczek sam sobie otwiera drugi spadochron nieprawidłowo chwytając za taśmy nośne podczas napełniania się czaszy głównej.
Staram się wytłumaczyć jak do tego doszło, jak zapobiegać i jak postępować, gdy nad głową skoczka pojawiają się dwa spadochrony.
Film trwa 12,5 minuty.



sobota, 24 września 2016

Groźne, przedwczesne i twarde otwarcie spadochronu

Całe szczęście, że skończyło się tylko na obolałym ciele. Otwarcie było zaburzone, przez co slajder nie wykonał swojej podstawowej pracy - nie spowolnił napełniania się spadochronu.
Na to zdarzenie wpłynęło kilka czynników:
  • duża prędkość i ekspozycja uchwytu pilocika na strugi powietrza,
  • duży opór aerodynamiczny skórzanej piłeczki,
  • śliski materiał ZP, z którego wykonany jest ten pilocik,
  • kontrowersyjna konstrukcja nieoryginalnej paczki głównego spadochronu.

Lazy bag powstał jako odpowiedź na jedną z przyczyn powstawania skręceń linek. Dzięki umieszczeniu linek w specjalnej kieszonce bez żadnych gumek linki wychodzą gładko tak jak we freebagu spadochronu zapasowego lub naszytej na spływ spadochronu BASE osłonce. Ten konkretny lazy bag ma dwa magnesy pokrywy linek i dwa magnesy zamykające. Wydaje się, że to za mało dla zachowania bezpieczeństwa.

Dobra paczka, tak jak tradycyjny D-bag ma system zamykania, w którym gumki przewleczone są przez metalowe oczka i zablokowane zaplecionymi linkami. O ile nie dojdzie do zerwania gumek to paczka nie otworzy się wcześniej niż prowadzące do niej linki nie naprężą się.
Dzięki temu w momencie, kiedy czasza zostaje wyeksponowana na działanie strug powietrza zachowana jest symetria i w niemal tym samym czasie co wypełnianie komór następuje wystawienie slajdera na działanie powietrza.
Ciśnienie na slajderze zmaleje, gdy prędkość opadania się zmniejszy, przepychanka pomiędzy napełniającym się spadochronem a hamującym ten proces slajderem będzie więc bezbolesna.

Na filmie widać jak slajder prześlizguje się swoim bokiem, przy okazji ulegając uszkodzeniom. Spadochron otwiera się bokiem i tyłem a nie swoim natarciem.


środa, 31 sierpnia 2016

Ważne dla życia informacje - prosto od ratownika

Na forumspadochronowe.pl przybył nam skoczek, ale i ratownik. Oczywiście został "zaatakowany" pytaniami. Nie mogłem się powstrzymać, aby nie przekazać dalej wartościowych informacji "prosto ze źródła". Serdeczne podziękowania dla Mateusza!

"Jeżeli chodzi o oddechy ratownicze: byłoby idealnie gdyby były robione (2 wdechy trwające ok. 1 sek każdy, do uniesienia się klatki piersiowej, oczywiście po wcześniejszym udrożnieniu dróg oddechowych czyli odgięciu głowy do tyłu), ale dopuszcza się odstąpienie od robienia wdechów, jeżeli ratownik nie chce ich robić. Wówczas należy uciskać klatkę piersiową BEZ PRZERWY, do wystąpienia jednej z następujących sytuacji:

1. przyjedzie Zespół Ratownictwa Medycznego i powie nam, że możemy przerwać
2. poszkodowany zacznie samodzielnie oddychać lub wystąpią tzw. oznaki krążenia, tj. zacznie przełykać ślinę, krztusić się, poruszać, jęczeć itp.
3. nastąpi wyczerpanie ratującego, a nie ma nas kto zmienić (wbrew pozorom resuscytacja to niezła harówka!)
4. miejsce zdarzenie zrobi się niebezpieczne (pożar, agresywny pies, koledzy poszkodowanego z maczetami lub nożami itp.)
Jeżeli u poszkodowanego wystąpią tzw. oznaki krążenia - sprawdź ponownie oddech przez 10 sekund. Jeżeli oddycha, ułóż do w pozycji bocznej.

Jak przygotować się do przyjazdu na kurs AFF do Atmosfery?

Jak przygotować się do przyjazdu na kurs AFF do Atmosfery?

Obrazek z aplikacji spadochronowej na urządzenia mobilne
Pisząc ten tekst chciałbym od razu nadmienić, że zawarte w nim porady zapewne odnoszą się również do innych szkół spadochronowych, zaznaczając "do Atmosfery" nie miałem na myśli, że chodzi o jakieś szczególne i odmienne przygotowania ;)
Większość kandydatów przyjeżdża i po prostu przechodzi szkolenie. Nie interesują się zawczasu przygotowaniami, nie "komplikują" sobie życia, tylko z marszu na kurs. Zazwyczaj nic się nie dzieje, najczęściej nie dochodzi do kontuzji. Jednak pewien szacunek do samych siebie, do planowanej aktywności, która wymaga czasu i sporych nakładów finansowych przekonują niektóre osoby do wcześniejszego przygotowania się. Tak, aby czuć się lepiej, aby mieć przyjemność z realizowanych przez siebie planów - w sposób profesjonalny.

 

Przede wszystkim sprawność fizyczna

Temat rzeka, szczególnie obecnie, gdy większość czasu spędzamy w pozycji siedzącej, czy to podczas aktywności zawodowej, czy podczas wypoczynku. Z fotela samochodowego na fotel przed telewizorem lub przy biurku.

Kręgosłup.


wtorek, 30 sierpnia 2016

Biuletyn Vigila dotyczący obowiązkowej wymiany baterii

Najpóźniej po 10 latach + max 3 miesiące więcej od daty produkcji należy wymienić baterie w automacie Vigil, Vigil2, 2+

Dodatkowe informacje:
  • Nie należy pozostawiać automatu odłączonego od baterii na okres ponad 3 dni,
  • Po wymianie baterii zalecane jest odczekanie 12 godzin do pierwszego włączenia


poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Czy endorfiny przyczyniają się do wypadków skoczków?

Przemyślenia na podstawie wieloletnich obserwacji. Może faktycznie tak jest? Może więc i rozwiązanie ma sens? To krótki film, lekko pójdzie ;)

sobota, 20 sierpnia 2016

Skoczkowie: Twórzmy Bezpieczeństwo

Kampania USPA i magazynu "Parachutist"
Newsletter USPA 18 Sierpnia 2016

Skoczkowie: Twórzmy Bezpieczeństwo

Zwykłe sprawdzenie sprzętu mogłoby zapobiec dwudziestu wypadkom śmiertelnym w USA od 1999 roku a także trudnej do zliczenia liczbie innych zdarzeń, w tym prowadzących do obrażeń ciała. A dziś, to sprawdzanie sprzętu stało się jednym z najbardziej pomijanych środków bezpieczeństwa.

Aby pomóc uzdrowić tą sytuację, USPA przedstawia nową kampanię "Twórzmy Bezpieczeństwo". Jej celem jest przypomnienie i wzmocnienie świadomości u wszystkich skoczków jak bardzo istotne jest sprawdzenie sprzętu spadochronowego przed każdym skokiem. Apelujemy do skoczków o różnym poziomie doświadczenia, aby podwoili swoje starania w kontrolowaniu własnych spadochronów przed skokiem, oraz wzajemnego sprawdzenia się przed wejściem do samolotu.

piątek, 19 sierpnia 2016

Szkolenie na pokładzie samolotu - film


Po wypadku samolotu Pilatus PC-6 z 11 czerwca tego roku, który miał miejsce we Włoszech, w Skydive Toscana i był spowodowany przedwczesnym otwarciem spadochronu zapasowego postanowiłem dołączyć omówienie tego problemu dla młodych skoczków.
Lot okazał się tragiczny w skutkach dla dwóch pilotów. Jednego bardzo doświadczonego i młodszego pilota, który był przeszkalany na nowy typ samolotu.

Dwie osoby zginęły w wyniku zaniedbań, w wyniku problemu, które można było uniknąć i którego zrozumienie może (mam nadzieję) przyczynić się do uniknięcia w przyszłości takich właśnie katastrof.

Wg informacji ze strony ASN:

Pilatus PC-6/B2-H4 Turboporter, zarejestrowany ze znakami S5-CMB, użytkowany do skoków spadochronowych przez Skydive Toscana z dwoma pilotami i siedmioma skoczkami na pokładzie wykonywał lot nad Marina di Cecina. 
Krótko po rozpoczęciu wyrzutu skoczków, jednemu ze skoczków otworzył się spadochron zapasowy, który wyrwał skoczka na zewnątrz samolotu uderzając nim o usterzenie, co doprowadziło do uszkodzenia steru i utraty kontroli nad samolotem. Skoczek stracił przytomność ale wylądował bezpiecznie na ciągle napełnionym spadochronie zapasowym. Sześciu pozostałym skoczkom udało się opuścić samolot w trakcie jego spadania, zanim rozbił się na polu lądowiska doprowadzając do śmierci obu pilotów.

To, że skoczkowie są młodzi i dopiero zaczynają karierę, nie znaczy wcale, że mają być traktowani jak półgłówki. Ludzie mają prawo wiedzieć i rozumieć, co im zagraża. Nie chodzi o straszenie, chodzi o zrozumienie, o uświadomienie sobie niebezpieczeństw.
Zmiana podejścia do młodych skoczków może się okazać bardzo dobra w skutkach. Przekonywanie ich od początku, iż wszystko jest cacane i bezpieczne może prowadzić do niepotrzebnego i groźnego w skutkach zaniedbania zasad bezpieczeństwa.
W lotnictwie bardzo szybko błąd może przerodzić się w tragedię. Nie da się nauczyć wszystkiego przed pierwszym skokiem. Można jednak wyrobić u uczniów szacunek do respektowania zasad, do zdobywania wiedzy i nabywania umiejętności. Jeśli bowiem wszystko jest tak bezpieczne, to po co mają się czegoś więcej uczyć ponad podstawowe rzeczy z AFF?

Zapraszam na filmu




Uzupełnienie o reakcje skoczków (dziękuję bardzo)

Azja wrzucił na fejsa taką fotkę, która pokazuje, co może się dziać pod klapką zapasu. To jest horror, pętla jest w takim stanie, że jest bardzo możliwe właśnie takie zdarzenie, jak miało miejsce we Włoszech. Warto więc zaglądać. To nie jest tylko dla mechaników! Mechanicy mogą układać. Skoczek może i powinien sprawdzać co tam się dzieje, ba skoczek po okresie ważności zapasu może sobie na ziemi otworzyć swój zapas - tyle, że to zupełnie inna kwestia ;)





Jak dbać o kosztowny, ratujący życie sprzęt spadochronowy

W marcu 2016, w magazynie stowarzyszenia USPA "Parachutist" opublikowany został bardzo udany tekst o nieco długim tytule "How to Keep Your Expensive, Life-Saving Equipment Looking Like Expensive, Life-Saving Equipment", którego autorką jest Ella Ran. Ella Ran pracowała w dziale marketingu znanej, amerykańskiej firmy Performance Designs.
Postaram się Wam przybliżyć najważniejszej kwestie dotyczące dbałości o sprzęt spadochronowy na podstawie tegoż właśnie artykułu. Nie jest to dokładne tłumaczenie lecz wiele fragmentów będzie

Niezależnie od tego, jak bardzo obiecujemy sobie dbać o nasz spadochron, prędzej czy później dochodzi do sytuacji, gdy eksploatacja odbiega od ideału. Czasem zdarzy się, że przewleczemy paczkę z pilocikiem lub kawałek czaszy przez połowę lądowiska, czasem zaś, że wykonujemy dużo skoków w gorący dzień, układając samodzielnie, pocąc się niemiłosiernie na nylonową tkaninę naszego ulubionego spadochronu. Dział eksploatacji PD zna te wszystkie problemy i może przybliżyć najczęstsze uchybienia użytkowania wraz z radą jak ich uniknąć w przyszłości.

Tkanina czaszy spadochronu

Zestaw spadochronowy wykonany jest z wielu, różnorodnych materiałów, jednak niektóre z nich są bardziej podatne na uszkodzenia niż reszta. Elementem wystawionym na największe zniszczenia jest tkanina czaszy. W PD widziano różnorodne rodzaje uszkodzeń czasz, do których doszło z wielu odmiennych przyczyn. Część spowodowana była zewnętrznymi czynnikami jednak, o dziwo, nieprawidłowe układanie było najczęstszym źródłem problemów. To właśnie dlatego prawidłowe układanie jest ważną składową obsługi spadochronu.

wtorek, 9 sierpnia 2016

Zestawienie wypadków śmiertelnych w 2015 roku (dane USPA)

Niebezpieczeństwa Sportu - Zestawienie wypadków śmiertelnych w 2015 roku


W 2015 roku 21 osób zginęło uprawiając skydiving w USA. Wobec tego, jak wielu członków stowarzyszenia przybyło w ostatnich latach, liczba pokazuje iż sport staje się bezpieczniejszy wraz z jego dojrzewaniem. Jednakże skoczkowie, którzy ponieśli śmierć w 2015 roku zasadniczo mogli byli uniknąć okoliczności, które doprowadziły do ich wypadku, w wielu przypadkach zawierały one błędy, które zabiły już innych skoczków w przeszłości. Przyczyną powstania tego artykułu jest rozpoznanie tych zagrożeń tak, aby skoczkowie mogli uniknąć ich w przyszłości.

W artykule tym podobne wypadki zostały pogrupowane w oddzielne kategorie. Obok nazwy danej kategorii, w nawiasach podana została liczba wypadków oraz odsetek całości odnotowanych katastrof skoczków w 2015 roku.

Brak otwarcia / Niskie otwarcie (1-5%)

Kategoria ta obejmuje skoczków, którzy nie zainicjowali otwarcia czaszy głównej lub zapasowej na wysokości wystarczającej do bezpiecznego wylądowania. Ponieważ obecnie używanie automatów stało się powszechne a systemy spadochronowe są bardziej niezawodne, liczba wypadków w tej kategorii jest mniejsza niż była dekady wcześniej.

  • Po dobrym locie, relatywnie niedoświadczony skoczek wingsuit nie zainicjował otwarcia czaszy głównej w odpowiednim czasie. Jego urządzenie rejestrujące lot wskazało na prawdopodobną utratę stabilności na wysokości normalnego otwarcia. Choć AAD zadziałał i przeciął pętlę zamykającą pokrowiec zapasu, to czasza nie zdążyła się napełnić.

środa, 3 sierpnia 2016

Aplikacja edukacyjna dla młodych skoczków

Michał Strzeżek, znany w węższych kręgach jako Mr Chaos przygotował bardzo fajną aplikację edukacyjną dla młodych skoczków poznających arkana swobodnego spadania. Programik będzie stopniowo rozszerzany, tak aby stanowić funkcjonalne narzędzie do treningu dla skoczków, którzy ukończyli szkolenie podstawowe i chcą umieć, wiedzieć i rozumieć więcej.


Aplikacja dostępna w Google Play pod poniższym linkiem
 https://play.google.com/store/apps/details?id=com.unity.skydiver
A także na AppStore
https://itunes.apple.com/us/app/skydive-student/id1141135875?mt=8 
strona na FB https://www.facebook.com/Chaos1504/

A oto i zajawka tej aplikacji 

środa, 27 lipca 2016

Nie gloryfikujmy śmierci, to nic dobrego nie przyniesie

Za każdym razem, gdy dochodzi do śmierci doświadczonego skoczka pojawiają się komentarze, które pozornie mają wszystkim dodawać nieco otuchy. Oczywiste jest, że tejże otuchy przynieść nie mogą nawet jeśli opierają się o zakorzenione w naszej kulturze popularne przeświadczenie o życiu pozagrobowym.
Bez wątpienia pozostaje fakt, że jeśli ktoś zginął, to już z nami nigdy nie poskacze.

"Jeszcze kiedyś polatamy razem" niesie więc w sobie wiele bólu i niespełnionych nadziei. Wiemy, że nie polatamy a jednak próbujemy jakoś przekonać siebie i innych do tego fikcyjnego scenariusza.
Nawet jeśli jest jakaś forma życia po życiu, której nie mam jak wykluczyć, i której w żaden sposób nie staram się udowodnić ani obalić, to trudno liczyć na to, iż spotkamy się w takich samych okolicznościach, z takimi samymi umiejętnościami (dodajmy, że umiejętnościami niezbyt upowszechnionymi w społeczeństwie)

BSBD Blue Skies Black Death, zakorzeniło się dość mocno wśród skoczków od czasów kultowego (choć niezbyt górnolotnego) filmu Drop Zone. Oto wielka spadochronowa rodzina, do której nie każdy może przystąpić świętuje uderzeniem dzwonka i wzniesieniem toastu za tych, którzy odeszli. Rodzina jak rodzina, nie ma idealnych. Podobnie z naszą rodziną spadochronową, zwykle jest to mieszanka entuzjazmu i wybujałych oczekiwań młodych skoczków. Na prawdę jest to dość chłodne zjednoczenie, powiązane często przyjaźniami i chyba jeszcze częściej niesnaskami. Okrzepłe wśród starych skoczków w postaci milczącego zrozumienia i wzajemnej akceptacji.
BSBD ma już inne znaczenie niż to, które reżyser filmu zaproponował widzom - często przyszłym skoczkom. Obecnie widzę w tym haśle wiele przyzwolenia dla śmierci, jakby było tak zupełnie zrozumiałe, że gdy się skacze, to się ginie. A przecież to tylko częściowa prawda.  Gdy się skacze - można zginąć, ale także gdy się skacze - można żyć długo i szczęśliwie.

Można porównywać przeróżne statystyki powodów przedwczesnego opuszczenia swoich bliskich i znajomych. Można żonglować informacjami o wypadkach komunikacyjnych, o wypadkach w miejscu zamieszkania, ofiarach chorób cywilizacyjnych. Można. Ale w żaden sposób nie umniejszy to bólu straty żywego, uśmiechniętego, pełnego energii i sił witalnych człowieka. Kogoś z kim nie zamienimy nawet zdania, z kim nie poklikamy w przestrzeni wirtualnej, ba nawet się nie pokłócimy, co przecież też jest formą komunikacji.

"Robił to, co kochał i tak zginął. Piękna śmierć", "Wybrał swoją drogę", "Żył pełnią życia i tak umarł". Takie i im podobne zdania pojawiają się, gdy ginie ktoś, kto uprawia ryzykowną aktywność. Są i jeszcze lepsze, które odnoszą dobrą i atrakcyjną śmierć pasjonata do nudnej i bezwartościowej egzystencji homo kanapusa, spędzającego przed telewizorem większość wolnego czasu. Dowiadujemy się więc, że co prawda dany skoczek zginął ale zginął żyjąc a ten "szary z kanapy" umarł za życia. Mizerna to prawda, bo z kanapy można wstać i zapisać się na jakieś szkolenie, z grobu zaś się nie wychodzi usiąść na kanapę.

Z tych wpisów można więc wyciągnąć dwa nieprawdziwe wnioski: żeby żyć pełnią życia, trzeba ryzykować oraz istnieje pełna, atrakcyjna, bohaterska śmierć lotnika.

wtorek, 12 lipca 2016

Budowanie rundy do lądowania przy bezwietrznych warunkach

Gdy budujemy ścieżkę podejścia do lądowania przy bezwietrznych warunkach ma ona kształt zbliżony do kwadratu.
Wszystkie proste są sobie równe, czyli wychodzimy ze strefy oczekiwania na wysokości obranego przez nas celu lecimy z wiatrem, prosta bokiem do wiatru jest takiej samej długości jak ta z wiatrem (bo przecież nie ma wiatru, czyli z tej samej wysokości przelecimy na naszym spadochronie taki sam dystans), pod wiatr ustawiamy się też w takiej samej odległości.

Ale jaka to odległość?
To oczywiście zależy od zestawu skoczek spadochron. Od właściwości obciążonej przez nas czaszy.
Można roboczo przyjąć, że będzie to około 250 - 300 metrów.
Ale jak daleko zaleci spadochron, musicie sami określić, to będzie bardzo przydatne do trenowania celności lądowania.


wtorek, 17 maja 2016

Kapotaż samolotu ze skoczami na pokładzie

Obecnie przyciąga uwagę epicki film nakręcony przez skoczka siedzącego blisko pilota samolotu Cessna Grand Caravan. Samolot ma awarię silnika na małej wysokości i wraca do pasa startowego ale do niego nie dolatuje. Ląduje w miękkim i kapotuje.
Nikomu nic się nie stało.
Troszkę szczegółów, które pozwolą obejrzeć ten film bardziej świadomie.






No i oczywiście bulshitahen telewizyjny

poniedziałek, 16 maja 2016

Doświadczony skoczek WS ginie w wyniku "prostej" awarii

700 skoków, Wingsuit, mały spadochron, prosta awaria, katastrofa. Jak do tego doszło?


Kolejny raz staram się wytłumaczyć jak bagatelizowaną awarią jest skręcenie linek. Szkolenie podstawowe jest szczególnym etapem, po którym powinno nastąpić doszkolenie. Jednak nikt nie jest do tego zmuszony a sami skoczkowie jakoś nie chcą trenować. W efekcie tego, gdy otwiera się spadochron dużo niżej niż na początku kariery oraz gdy używa się dużo mniejszego spadochronu (bardziej agresywnego nie tylko podczas prawidłowego szybowania ale także bardziej nieprzewidywalnego podczas awarii) proste sytuacje tj skręcenie linek prowadzą do śmierci.
To bardzo znamienny w naszych czasach wypadek, dlatego więc odgrzebałem go dla Was. Zapraszam na film.

piątek, 15 kwietnia 2016

Wykład na temat budowania płaskich formacji FS - dla początkujących

Wiele osób miało okazję słuchać tych wykładów na żywo. To podstawy, nie tylko jeśli chodzi o zasady tworzenia formacji. Bezpieczne przygotowanie, dobre rozejście, funkcje skoczków i minimalne umiejętności uczestników. Wydaje mi się, że równie istotne są zawarte w wykładach wskazówki dotyczące filozofii pracy zespołowej, idei dobrego przygotowania naziemnego skoku i czerpania przyjemności nie tylko z samej fazy swobodnego spadania.
Wykład w całości trwa około 80 minut. Oczywiście można sobie go dozować w kawałkach ale uważam, że najlepiej zebrać się zespołem, który planuje wspólną działalność na jakiejś strefie. W trakcie wykładu pauzować i dyskutować nad tym o czym mówię.
Wykład ma stanowić pewnego rodzaju inspirację dla młodych skoczków, jak sensownie przygotowywać sobie bezpieczne i satysfakcjonujące skoki.



poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Ostre chlanie vs skoki spadochronowe

Nadużywanie alkoholu w przeddzień skoków spadochronowych

Ten temat wzbudził sporo kontrowersji. Spodziewałem się krytyki, za to że poruszam takie delikatne sprawy jak żłopanie wódy w przeddzień skoków. Jednak nie. A nawet okazało się, że nie tylko mi to przeszkadza i nie tylko tej osobie, która poprosiła mnie o przygotowanie filmu na ten temat.
W jednym z komentarzy poruszony został temat pozostałych używek. To faktycznie jest problem, gdyż trawka, która sama w sobie ma wiele zalet na pewno nie może być stosowana na krótko przed skokami.
Wygrzebię nawet taki wypadek, bo go pamiętam. Dotyczył skoczka WS, który nie zareagował na awarię, zginął, a analiza krwi (i moczu jak przypuszczam) przeprowadzona przez koronera świadczyła, że na krótko przed skokiem musiał sobie walnąć jointa.
Trudno sobie wyobrazić, że ludzie mogą mieć tak mało wyobraźni. Sądząc, że wszystko pójdzie dobrze jak zawsze i chcąc "podkolorować" skoki! Co tu jeszcze kolorować? One są kolorowe, chyba że komuś brakuje koloru czerwonego albo czarnego.
Dziękuję za ten temat, dziękuję za dużą liczbę odsłon, za komentarze i za kciuki (te do góry i te do dołu, bo dla YT to nie ma znaczenia - to wszystko jest Wasza aktywność jako widzów). Zapraszam również do subskrybowania kanału, gdyż pytania od skoczków spływają a tematów do poruszenia jest bardzo dużo.


poniedziałek, 7 marca 2016

Videoblog Skydive Atmosfera - pytania skoczków

Słowo czytane wydaje się odchodzić do lamusa. Teraz coraz bardziej liczą się występy zespołów ludowych na arenie YT. Dołączam więc coraz sprawniej do tego właśnie grona i widzę, że to jest prawidłowy sposób myślenia.
No może nie tyle prawidłowy, ile "na czasie".
Pogadanki o bezpieczeństwie zdobywają swoich fanów. Coraz więcej subskrybentów, to znak, że obrana została dobra droga.
Najświeższym pomysłem są odpowiedzi na pytania skoczków. To chyba najzdrowszy sposób, jeśli kogoś coś interesuje, i męczy go na tyle, że ujawnia się z pytaniem - to odpowiedź może pomóc i innym.

Co robić z awarią spadochronową "przyssanie pilocika", "holowanie pilocika"? 

Pytanie Jacka z Warszawy.

Kwestia skoków spadochronowych z kamerą. Kiedy można skakać i co się może wiązać z takimi skokami?

 Tą kwestię do światła przyciągnął Gibu z Trójmiasta

Jeśli coś was trapi skoczkowie, lub kandydaci na skoczków to pytajcie. Serwery YT wydają się nie mieć limitów a ja lubię tłumaczyć i wszystko składa się jak trzeba

środa, 10 lutego 2016

Uderzenie w ziemię z zamkniętymi spadochronami z awarią "holowanie pilocika"

Mężczyzna lat 49,
W sporcie - 17 lat
Ogółem skoków - 6 000 +; w ostatnim roku 150 +
Sprzęt: Mirage G3, NZCrossfire2 109 (WL 1,7:1), PDR126, bez AAD, bez RSL

Przyczyna śmierci: Uderzenie w ziemię z zamkniętymi spadochronami z awarią "holowanie pilocika"


Opis:

Biorąc udział w budowaniu 16-to osobowej formacji wszystko przebiegało bez problemów dla tego skoczka. Rozejście rozpoczęto na wysokości około 1300 metrów, co wydaje się być normalne a prowadzący dochodzenie zanotowali w raporcie, iż nie znaleziono żadnych dowodów na to, aby ten skoczek zderzył się z kimkolwiek, czy odniósł jakiekolwiek obrażenia podczas swobodnego spadania oraz sekwencji rozejścia formacji.

wtorek, 2 lutego 2016

Twarde lądowanie na obracającym się głównym spadochronie

Mężczyzna, lat 34
Ogółem skoków 700, w ostatnim roku ponad 200
W sporcie 3 lat
Sprzęt: Icon, Saphire 129 (WL 1,6:1), Smart 135, Cypres2
Wingsuit: Phoenix-Fly Ghost

 

Przyczyna śmierci: Twarde lądowanie na obracającym się głównym spadochronie.

Opis

Ten skoczek - który wykonał już około 200 skoków wnigsuit - wykonywał skok WS-2 z innym doświadczonym wingsuiterem. Podczas swobodnego spadania nie było żadnych nieprawidłowości i skoczkowie zrealizowali swój lot po zamierzonej trajektorii. Rozeszli się na 1700 metrów a ten skoczek otworzył swój spadochron na około 1000 metrów.
Dokumentacja wideo z kamery drugiego skoczka ukazuje, że spadochron otworzył się ze skręceniem linek i zaczęła powoli się obracać. Skoczek opadał pod powoli obracającym się spadochronem aż do mniej więcej 300 metrów, kiedy to według świadków na ziemi, obroty i szybkość opadania wzrosły gwałtownie. Świadkowie obserwowali, że skoczek starał się odkręcić w linkach, przez cały czas opadania spadochronu. Czasza pozostawała w gwałtownych obrotach w momencie uderzenia skoczka o ziemię. Pierwsi przybyli na miejsce wypadku udzielili skoczkowi pomocy medycznej a profesjonalny zespół medyczny przybył tuż po zaistnieniu zdarzenia ale stwierdzono, iż poniósł śmierć na miejscu.


piątek, 29 stycznia 2016

Uderzenie w ziemię na napełniającym się spadochronie zapasowym

Mężczyzna, lat 72
Ogółem skoków 6374, w ostatnim roku 200
W sporcie 23 lata
Sprzęt: Racer, FireBolt164, PDR160, Vigil2, WL 1
Przyczyna śmierci: Uderzenie w ziemię na napełniającym się zapasowym, po awarii spadochronu głównego i jego odcięciu

Opis

Po bezproblemowo zrealizowany skoku czwórki FS, czterech skoczków rozeszło się trakiem od siebie na wysokości ok 1200 m (4000 ft) przygotowując się do otwarcia spadochronów głównych. Na około 900 m (3000 ft) skoczek zainicjował otwarcie głównego spadochronu. Czasza otworzyła się, według raportu, z przerzuceniem linek i zaczęła obracać się po napełnieniu.
Raport ze zdarzenia dostarcza ograniczonej ilości informacji opartej o zeznania dwóch naziemnych świadków, z których jeden nie miał żadnego doświadczenia spadochronowego a drugi bardzo małe. Jednakże informacje pozyskane z AAD pomogły prowadzącym dochodzenie poskładać z kawałków cały łańcuch zdarzeń następujący po otwarciu czaszy głównej tegoż skoczka.
Zgodnie z uzyskanymi danymi skoczek otworzył spadochron na 885 m (2900 ft) a uchwyt odpinający główny spadochron trochę poniżej 315 m (1000 ft). Prowadzący dochodzenie nie mogli określić powodu długiego opóźnienia pomiędzy otwarciem spadochronu i rozpoczęciem procedury awaryjnej. Nie znaleziono żadnych przyczyn sprzętowych, które prowadziłyby do utrudnień w wykonaniu procedury lub zlokalizowaniu uchwytów.

wtorek, 12 stycznia 2016

A tak się bawią studenci Atmosfery - fajny film

Bardzo, ale to bardzo mi się podoba, gdy mogę sobie zobaczyć film, którego nie robiłem. Ba, którego nie reżyserowałem i nie wymyśliłem. Studenci sami się bawią, przygotowują sobie jakieś scenariusze, które konsultują z Rene a potem tadaaam, taki oto film.
Osobiście polecam zobaczyć go na dużym ekranie z dobrym nagłośnieniem.


poniedziałek, 11 stycznia 2016

Co w Atmosferze w 2016 - Trener Atmosfery

Nadszedł nowy rok. Szczególny to rok, bo już 10 naszej Atmosfery i moje dożywocie - czyli 25 lat

Wielokrotnie pisałem już o luce szkoleniowej w spadochroniarstwie. To nieokreślona przestrzeń ciasno przylegająca obydwiema swoimi granicami do końca kursu AFF i początku kursu instruktorskiego. Czyli mniej więcej od 10 do 500 skoku.
Dlaczego tak jest również pisałem.
To wynik oczekiwań szanownych konsumentów. W wyniku oczekiwań, głównie cenowych, liczba produktów szkoleniowych maleje do minimum. Konieczne jest zrobienie kursu podstawowego - więc na tym skupia się rynek.
Jeśli komuś zaś marzy się kariera zawodowa, musi odbyć odpowiednie przeszkolenie na kursie instruktorskim. Odpowiedź jest prosta a skutki są opłakane.
Najbardziej niebezpieczna przestrzeń kariery skoczka pozostaje zupełnie brykająca samopas.
Krok po kroku tworzymy w Atmosferze taką oazę, gdzie można robić coś zupełnie po swojemu. Naśladowcy nie dotarli tu jeszcze i możliwe jest szkolenie kameralnych grup - max 3 osoby bez presji zbyt krótkiego czasu - 7 do 10 dni a czasem nawet więcej.
Skoczkom jak widać podoba się takie traktowanie, podoba im się zakres otrzymywanej wiedzy i zdobytych umiejętności bo coraz liczniej powracają podwyższać swoje kwalifikacje.
Dlatego w tym roku troszkę będzie się zmieniać.
Ruszamy z nowym produktem z Trenerem Atmosfery. Tak więc plan szkoleniowy może już wyglądać tak: