niedziela, 17 grudnia 2017

e-book Wypadki Spadochronowe już jest gotowy

Szanowni czytelnicy,

Przedstawiam kolejną publikację, którą przygotowałem z myślą o poprawie bezpieczeństwa spadochronowego. Nie ukrywam, że to trudna lektura. Zbieranie materiałów i ich opracowanie również dla mnie było mocno przygnębiające, tym bardziej że za każdą z tych tragicznych historii kryją się uśmiechnięte twarze ludzi, którzy odeszli. Przez ponad ćwierć wieku, które spędziłem w skokach spadochronowych, w mojej pamięci zostały postaci znajomych, czasem przyjaciół, którzy wynikiem splotu pewnych okoliczności nie mają już prawa do starzenia się i do wpływania na przebieg zdarzeń wokoło. Można by pomyśleć, że nie jest potrzebne takie rozdrapywanie ran, odbieranie radości z hobby, które łączy nas - spadochroniarzy. Jednak z moich doświadczeń wydaje się niezwykle istotne, abyśmy trwale uświadomili sobie, że skoki spadochronowe są niebezpieczne i tylko odpowiednie przygotowanie zmniejsza ryzyko kontuzji lub śmierci.

W naszych umysłach jest pewien mechanizm wypierania trudnych spostrzeżeń i refleksji. Bardzo szybko odgradzamy się od wstrząsających faktów murem my - oni. To zawsze oni robią sobie coś złego a my nie. Jeśli zginie starszy skoczek, szybko wytłumaczymy sobie, że nie powinien był już skakać ale my przecież jesteśmy jeszcze młodzi i w pełni sił, sprawni i szybcy. Jeśli tragedia przydarzy się komuś młodemu, zaraz sobie to wytłumaczymy, że młodzi to tacy narwani są ale my już o życiu wiemy tyle, że nas taki splot zdarzeń nie złapie. Jeśli ktoś skacze mało, to powinien był skakać więcej, jeśli dużo, to miał za mało czasu na refleksję. Zawsze znajdziemy przekonujące wytłumaczenie dlaczego oni giną. Niestety to my giniemy. Niestety też popełniamy te same błędy, które wcześniej zostały już popełnione. Przypomina to nieco wyparcie faktów historycznych i ciągłe zadziwienie fatalnymi posunięciami, które przecież wielokrotnie miały już miejsce i są nierozerwalnie związane ze stanem świadomości.
Bo to o świadomość chodzi. Żarna losu mielą skoczków od ponad wieku. Spadochroniarstwo bardzo się spopularyzowało a miliony radosnych skoków przeplatane są setkami tragedii, które na krótko poruszają. Na bardzo krótko.

czwartek, 7 grudnia 2017

Kolizja FS-6 z 2014 roku

Opis przebiegu i analiza zdarzenia:

Analiza przebiegu skoku została przeprowadzona w oparciu o zeznania uczestników jak i materiału filmowego zarejestrowanego podczas skoku.
Skoczkowie zaplanowali skok na zadanie RW-6 (FS-6) z udziałem skoczka kamerzysty. Przeprowadzili trening naziemny obejmujący wielokrotne wykonywanie zaplanowanych figur oraz oddzielenie się od samolotu. Wysokość rozejścia zaplanowana została na 1400 m a zainicjowanie otwarcia na około 1000 m. Pierwszy sygnał wysokościomierzy akustycznych miał być ustawiony na 1300 m.
Przebieg skoku został zarejestrowany przez siódmego skoczka, który brał udział w tym skoku w charakterze kamerzysty. Skoczkowie opuścili pokład samolotu na wysokości 4050 m. Skoczkowie pięciokrotnie wykonali zaplanowane formacje, a szósta została wykonana bez „zadokowania” skoczka „B”. Po podanym przez jednego ze skoczków sygnale, rozejście formacji wykonane zostało na wysokości 1300 m.
W chwili podanie sygnału do rozejścia skoczkowie „A” i „B” znajdowali się blisko siebie. Następnie zaczęli się oddalać. Proces oddalania się skoczków został zarejestrowany na końcowym ujęciu nagrania.

wtorek, 28 listopada 2017

Szacunek, brama do profesjonalizmu i bezpieczeństwa.

Zupełnie niedawno na kanale YT opublikowałem film, w którym dzielę się z widzami przemyśleniami na temat stosowania przez skoczków dodatkowych zabezpieczeń i tego, jaki wpływ może to wywierać na przesuwaniu się subiektywnie pojmowanej granicy bezpieczeństwa.
Jedną z reakcji widzów było zwrócenie uwagi na szczególnie istotny dla bezpieczeństwa spadochronowego regularny trening i utrwalanie prawidłowych reakcji. Zaczęło mi się to w głowie łączyć z innym zapytaniem od widza dotyczącym respektu dla instruktorów.
Na pozór oba tematy są od siebie dalece odseparowane, jednak mocno łączy je słowo,  którego brzmienie dobrze znamy - to profesjonalizm, którego fundamentem, jest w moim przekonaniu równie często używane w języku słowo - szacunek.
Oba te terminy są mocno eksploatowane w komunikacji międzyludzkiej jednak znacznie rzadziej stosowane w praktyce.

Kariera skoczka.

Tempo wykonywania skoków może być bardzo różne. Dla niektórych skoki są kosztowne a praca, która dostarcza im środków finansowych odbiera jednocześnie wiele czasu wolnego. Dochodzi do tego chimeryczna pogoda, która może zniweczyć skoczne plany w wygospodarowanym terminie. D drugiej jednak strony, dzisiejsze realia spadochroniarstwa pozwalają bardziej majętnym osobom, które mogą zarządzać swoim czasem pracy (przykładowo przedsiębiorcy, lub przedstawiciele wolnych zawodów) mogą pozwolić sobie na bardzo intensywne uprawianie spadochroniarstwa. Niejednokrotnie już spotkałem takich, którzy potrafili w pierwszym roku skoczyć ponad 500 razy i wielu takich, którzy robili po paręset skoków rocznie.

środa, 8 listopada 2017

Podkowa, demoniczna awaria spadochronowa.

Podkowa, czyli zakłócenie procesu otwierania polegające na zaczepieniu otwierającego się spadochronu o ciało skoczka lub element pokrowca to duży problem. Dość powiedzieć, że w najczarniejszym scenariuszu prowadzi do splątania obu spadochronów i uderzenia w ziemię z pełną prędkością. Oczywiście ze skutkiem śmiertelnym.
Jednak podkowa niejedno ma oblicze i postępujemy wobec zaistniałego problemu w różnoraki sposób. Poniżej przedstawiam 25 minutową pogadankę na ten temat.
Mam nadzieję, że sprowokuje ona skoczków do rzeczowego myślenia na temat przyczyn, postępowania i zapobiegania tejże awarii.
Miłego oglądania ;)



środa, 18 października 2017

The Gladiator Ethos plunged in smartphone

The Gladiator Ethos plunged in smartphone 

The distorted image of reality and poor communication are the source of stupid and dangerous ideas. In my opinion this is a very serious problem, concerning not just parachuting. 

 Everything starts innocently. 

A bunch of the social networking site friends finds out that a user like them has signed up for a parachute training. It's impossible for them NOT to find out, because it is enough to take a photo next to the plane, a photo of the parachute on the back, or even more spectacular photo of free fall or landing, to make that micro society woven around the freshman start to boil. Duckface selfies taken in various places, or distribution of silly videos canít win with such an attractive reflection of the reality in which the instantaneous social hero has just dipped himself. So comments are that he must have gone crazy, that the most people always wanted to do it, that they plan to do it sometime but it's hard to say when, or that they would have done something more cool and WOW. Almost everyone wants to warm up at this short-lived eruption of ďlikeísĒ. However, the next photos are no longer welcomed with such an applause as the first. How many times one can write that someone seems to be crazy or that they always wanted to start jumping? Gradually, the micro society cools down. The safest period comes to the end as soon as the safest part of the parachute course ends - the basic course. The jumper starts to sail on unknown waters with a solemn assurance that he has been trained - he had completed the basic course after all.

wtorek, 17 października 2017

Zbiórka informacji o zdarzeniu z począktu sezonu z Pruszcza Gdańskiego

Poniżej zbieram informacje na temat zdarzenia z początku tego sezonu z Pruszcza Gdańskiego. Chodzi o nieudaną formację FS5 w której doszło do kolizji dwojga skoczków. Poważne obrażanie ciała u jednego z nich i mniejszy uszczerbek na zdrowiu u drugiej uczestniczki ale obyło się bez ofiar.
Zdarzenie to, lub bardziej dokładne jego omówienie, jest moim zdaniem bardzo potrzebne młodym skoczkom w celu uniknięcia tego rodzaju błędów kolejny raz. "Zbiory" zaczynam od fragmentu raportu PKBWL, który wygląda jak raport i zapewne oficjalnie spełnia wszystkie potrzebne kryteria, jednak wartość szkoleniową ma mizerną (to oczywiście znowu moja prywatna opinia ;p)

Etos gladiatora zanurzony w smartfonie

Zaburzony obraz rzeczywistości oraz mizerna komunikacja to źródło głupich i niebezpiecznych pomysłów. W moim odczuciu to bardzo poważny problem dotyczący nie tylko spadochroniarstwa.

Wszystko zaczyna się niewinnie.

Grono znajomych na portalu społecznościowym dowiaduje się, że podobny do nich użytkownik zapisał się na szkolenie spadochronowe. Nie mogą się tego nie dowiedzieć, bo wystarczy zdjęcie obok samolotu, zdjęcie ze spadochronem na plecach albo jeszcze bardziej spektakularne zdjęcie ze swobodnego spadania lub lądowania, aby w mikrospołeczności utkanej wokół świeżego kursanta zawrzało.
Dzióbki w przeróżnych plenerach, czy udostępnianie głupie filmy nie mogą wygrać z takim atrakcyjnym odbiciem rzeczywistości, w który właśnie zanurzył się chwilowy, społecznościowy bohater. Sypią się więc komentarze, że na pewno musiał zwariować, że większość zawsze też chciała to zrobić, że planują kiedyś ale trudno powiedzieć kiedy, lub że oni i tak zrobiliby coś bardziej cool i wow. Prawie każdy chce troszkę ogrzać się przy tej krótkotrwałej erupcji gorących lajków.
Jednakowoż kolejne zdjęcia nie są już witane takim aplauzem jak te pierwsze. Ileż razy można pisać, ze ktoś chyba zwariował albo, że zawsze chciało się rozpocząć skoki. Stopniowo mikrospołeczność stygnie. Zakańcza się najbezpieczniejszy okres, tak jak zakańcza się szybko najbezpieczniejsza część szkolenia spadochronowego - kurs podstawowy. Skoczek wypływa na nieznane wody posiadając solenne zapewnienie, że został wyszkolony - bo przecież ukończył kurs podstawowy.

niedziela, 3 września 2017

Szkolenia spadochronowe w Atmosferze - bo jakość się liczy

Czy wiesz, że w Atmosferze jest inaczej? Czy wiesz, że jest normalniej? 


Czy wiesz, że w Atmosferze, pomimo najlepszej pogody w Europie grupa studentów AFF to maksymalnie 3 osoby przy dziesięciodniowym pobycie? Czy wiesz, że oznacza to, iż nie trzeba się stresować upływem czasu a także czekać w długiej kolejce na swój skok?
Szkolenie teoretyczne i ćwiczenia naziemne trwają przez półtora dnia. Potem student wykonuje swój pierwszy skok jako jedyny skok tego dnia. Silne emocje wymagają uszanowania a proces konsolidacji uzyskanej wiedzy i pierwszych umiejętności następuje, gdy śpimy. Drugiego dnia można więc spodziewać się bardziej świadomych reakcji i lepszego progresu u studenta. Każdego kolejnego dnia jest dużo czasu na solidne przygotowanie do kolejnego skoku, jest też czas na zdobywanie wiedzy o sprzęcie, o układaniu, o zasadach bezpieczeństwa.

sobota, 2 września 2017

Skydive Balaton, skoki z Mi-8 nad największym jeziorem Europy Środkowej

Balaton to jezioro na Węgrzech, które politykom myli się z morzem być może z racji imponującej wielkości. Nad tymże jeziorem położona jest strefa zrzutu, której głównym magnesem jest śmigłowiec Mi-8.
Dwanaście ton masy startowej i dwie turbiny po 1500 KM robią wrażenie, szczególnie że skoczkowie mogą opuszczać ten statek z olbrzymiego luku ogonowego.
Wybraliśmy się więc naszym Klausem (to nazwa kampera firmy Knauss) na wycieczkę przez Europę.
W jedną stronę bez żadnego pośpiechu, powiem nawet, że ze spontanicznymi postojami w pobliżu Monte Carlo i w samej Wenecji.

piątek, 1 września 2017

Nowe koszulki Atmosfery ;)

Co jakiś czas trzeba zmienić wzory, oto i nowy, supertrendy, superfashion ;) Te oto koszulki mogą być Wasze ;)
Przód koszulki jest dość nienachalny, zaś tył jest motywujący do dbania o swój spadochron i samodzielnego układania.

Koszulki dostępne są w kolorach: czarny, szary, pomarańczowy, czerwony, fuksja

Na zdjęciu jest rozmiar L a ja nie należę do ułomków ;)

A więc jeśli ktoś chciałby taką koszulkę a nie planuje przyjazdu do Bazy to możemy wysłać.

Cena to 20€ plus koszty wysyłki

Kontakt w sprawie koszulek z Ulą, najlepiej na FB


niedziela, 13 sierpnia 2017

Wzmacniamy ręce, aby nie bać się braku siły w skokach.

Swobodne spadanie, na którym koncentruje się uwaga skoczków to fajna zabawa, która nie wymaga wiele siły (o ile to nie są sekwencyjne akrobacje). Trening prawidłowej sylwetki jest na wagę złota, ponieważ każdy dodatkowy skok w kursie, będący wynikiem popełnionych przez studenta błędów, to dodatkowy, zauważalnie uderzający po kieszeni koszt.
Pokuszę się o stwierdzenie, że niemal każdy może opanować sztukę swobodnego spadania.

Są jednak elementy skoku, które są ważniejsze od stylu przemieszczania się w powietrzu z prędkością graniczną - sterowanie spadochronem i jego prawidłowe hamowanie oraz krytyczne w skutkach przeprowadzenie procedury awaryjnej.
Zdarzało mi się niejednokrotnie spotkać osoby, które miały problem z pełnym zahamowaniem spadochronu. Ramiona zmęczone sterowaniem odmawiały posłuszeństwa przy bardzo ważnym dla komfortowego lądowania końcowym hamowaniu co owocowało rolowaniem po ziemi lub scenariuszem wleczonego skorpiona ;)
Ale to nie jedyny problem i nie najbardziej groźny.

Procedura awaryjna wymaga czasem siły, której skoczkowi może nie starczyć. 

Z czego to wynika?
Najbardziej newralgicznym elementem będzie uchwyt odłączania czaszy głównej, który ma kształt poduszki i jest zamocowany taśmą velcro do gniazda w uprzęży.
Trening naziemny może nie obnażyć tego problemu, bo stare uprzęże, lub ich szkoleniowe atrapy są wyrobione. Skoczek ma więc iluzję, że wszystko wychodzi tak lekko a w istocie, w prawdziwym skoku może być inaczej.
Widywałem rosłych i dobrze umięśnionych mężczyzn, którzy mieli okazję przeprowadzić procedurę na ziemi ale na prawdziwym zestawie spadochronowym. Widać było zdziwienie, gdy uchwyt odłączania czaszy nie wychodził z oczekiwaną siłą.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Problemy z odłączeniem czaszy głównej

Zupełnie niedawno doszło do dość groźnej sytuacji, w której spadochroniarka nie mogła odłączyć nieprawidłowo napełnionej czaszy głównej. Po kilku nieudanych próbach uruchomiła spadochron zapasowy, co było dobrą decyzją. Jednak oba napełnione spadochronu ustawiły się w najbardziej niepożądaną konfigurację czyli down-plane (wariat). Duża prędkość opadania mogła doprowadzić do poważnych urazów ciała, na szczęście w nieszczęściu przyziemienie połączone było z zaczepieniem jednej z czasz o budynek, co wyhamowało prędkość i nie doszło do żadnych, poważnych urazów.

Zanim ktoś pierwszy rzuci kamieniem w stronę spadochroniarki o drobnej budowie ciała warto zadać sobie pytanie: Czy ktoś z Was odważyłby się zwrócić uwagę na nieprawidłowo (nadmiernie skróconą) dopasowaną uprząż, która zacisnęła uchwyt odłączania czaszy? To, co widać na zdjęciu przyczyniło się w dużej mierze do takiego właśnie scenariusza zdarzeń. Jednak, gdyby spadochroniarka wykręciła uchwyt z rzepa zanim pociągnęła go do dołu to wszystko przebiegło by prawidłowo.

Wnioski:

  • należy zwracać uwagę na regulowane uprzęże w przypadku osób o drobnej budowie ciała. Ponieważ są drobne, to uprząż jest mocno skrócona i być może za bardzo.
  • podczas szkolenia podstawowego należy zwracać uwagę drobny osobom na bardzo dla nich istotny element procedury awaryjnej, wykręcenie uchwytu odłączania czaszy zanim się go wyciągnie w dół

Poniżej wykład na temat problemów z odłączeniem czaszy głównej

piątek, 30 czerwca 2017

Statystyka: Śmiertelne wypadki spadochronowe (Polska)

Polecam wszystkim skoczkom bardzo dobry tekst z portalu DlaPilota

Statystyka: Śmiertelne wypadki spadochronowe




Teraz, kiedy dla niektórych na praktykę już nieco za zimno, warto poświęcić odrobinę czasu na teorię, jak zawsze opartą - paradoksalnie - na praktyce. Stąd propozycja zapoznania się z przyczynami i czynnikami sprzyjającymi śmiertelnym wypadkom skoczków spadochronowych, w kilku minionych latach.

W wyszukiwarce bezpieczenstwo.dlapilota.pl - po zaznaczeniu odpowiednich kryteriów, pojawia się 12 wypadków spadochronowych ze skutkiem śmiertelnym. 7 z nich, wydarzyło się w czasie skoków szkolnych.  

Jak widać, w zebranych zaleceniach Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, większość dotyczy działalności i procesów w ośrodku szkolenia, ale też bezpośrednimi przyczynami wypadków był najczęściej czynnik ludzki, czyli niewłaściwe czynności wykonane przez skoczka/ ucznia-skoczka. Dlatego tym bardziej, przypominamy o tych zdarzeniach. Warto zapoznać się z ich przyczynami i jednocześnie przestrzec przed popełnieniem podobnych błędów.

sobota, 10 czerwca 2017

Skok tandemowy - zaplątnie kamerzysty w hamulec

 Problemy w skoku tandemowym.


Po sieci krąży sobie film, który bez wytłumaczenia budzi emocje ale jego znaczenie szkoleniowe jest niewielkie. Ponieważ trafił do mnie z kilku źródeł z zapytaniem, o co tam właściwie chodzi to przygotowałem filmowe wytłumaczenie.



poniedziałek, 29 maja 2017

Dywagacje o bezpieczeństwie skoków spadochronowych.

Uwielbiam tego rodzaju zakola dyskusji. Gdy ktoś orientuje się, że nic nie jest czarne i nic nie jest białe tylko wszystko jest szare ale w różnym odcieniu. Tak, tak, ale na potrzeby naszej komunikacji upraszczamy to i owo.

Może dla bardzo wąskiej grupy kot jest brzydki a pająk ładny ale dla większości jest na odwrót.

Jeśli więc napiszę, że chodzenie po łące jest bezpieczne a skoki z samolotu są niebezpieczne to faktycznie mogę rozpocząć spór:

- No jak to! Wszystko jest przecież niebezpieczne a życie kończy się śmiercią.
- Co ty sobie myślisz, przecież na łące może być kleszcz, który ukąsi powodując obrzydliwe choroby, kończące życie w strasznych boleściach. A w swobodnym spadaniu kleszczy nie ma!
Ot i dowód.

Szanujmy się. Nie mamy 15 lat.

Jeśli spadochroniarstwo z założenia jest niebezpieczne to istnieje podłoże do dobrej motywacji do treningu, dbałości o sprzęt, do zdobywania wiedzy i dobrych decyzji. Jeśli z założenia jest bezpieczne to takiej motywacji nie ma.


Czy jestem wrogiem PKBWL?

Nie ukrywam, że dzisiaj żuchwa mi opadła, gdy na naszej grupie na FB zobaczyłem niezwykle nieelegancki wpis.
Pomyślałem sobie, że różnie to bywa. Może to taki ostry humor i tyle. Okazało się, że nie. Bardzo krótko po tym czasie dowiedziałem się z innego wpisu, że mam do czynienia z nowym członkiem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

No i co ja mam teraz zrobić?

Chyba przyjdzie mi zamknąć kanał YT, na którym tłumaczę skoczkom mój punkt widzenia dotyczący bezpieczeństwa i techniki skoków.
Po co taki kanał? Przecież teraz już się nie dyskutuje na temat wypadków tylko czeka na werdykt komisji, który trzeba wykuć na pamięć. Bynajmniej nie myśleć, nic nie kwestionować, po prostu przyjąć i wdrożyć. Oto nowe, polskie bezpieczeństwo lotnictwa cywilnego. Brawo!
Brawo, kolejny przejaw buty i bezczelności.

niedziela, 28 maja 2017

piątek, 26 maja 2017

Wypadek Pabla

Nie mogę pozbierać myśli. Może pisanie jakoś się do tego przyczyni.
Pablo dziś zginął podczas skoku tandemowego. Poznałem go na wyjeździe do Hiszpanii kilkanaście lat temu, gdy robił ze mną swój AFF.
Zawsze uśmiechnięty, pełen energii, sypiący dobrej jakości dowcipami jak z rękawa. Podczas szkolenia nie szło mu świetnie, jeden z moich palców nadal jest wykrzywiony po tym, jak łapałem go z obrotów.

Zaskoczył mnie wtedy swoją postawą. W żaden sposób nie załamywał się, nie biadolił tylko trenował na ziemi i skakał aż wyszło mu tak, jak tego chciał. Potem miałem okazję przekonać się, że taki miał charakter. Poznałem go jako uporządkowanego i bardzo zadaniowego człowieka. Skrupulatnie realizował swoje zamierzenia.

Kilka lat później nauczyłem go jak skakać w tandemie. Na tandemie zakończyło się jego życie.
Żona, dwoje małych dzieci. Młody człowiek, więc najpewniej też rodzice. Mama, dzień mamy.

Wiem, że los dopada na przeróżne sposoby. Wypadki komunikacyjne, choroby. Co komu pisane, to go gdzieś dopadnie.

Tandem.

środa, 10 maja 2017

Szukasz dobrego podręcznika spadochronowego?

Szukasz dobrego podręcznika do skoków spadochronowych? Oto i kilka mocnych pozycji


Szkolenie podstawowe


Pozycja przygotowana z myślą o kursantach, zarówno tych, którzy planują swoje pierwsze skoki jaki i tych, którzy już skaczą ale nie dostali żadnych, sensownym materiałów do odświeżania i utrwalania wiedzy.
http://www.skydiveatmosfera.com/produkt/kurs-spadochronowy-na-dobry-poczatek-szkolenie-podstawowe/


Bez żadnych wątpliwości mogę szanownych czytelników zapewnić, że nie da się przed pierwszym skokiem wbić do studenckiej głowy CAŁEJ wiedzy związanej ze szkoleniem podstawowym. Powinno się to robić dzieląc odcinki na części, ale często gęsto, w zgiełku lotniskowym instruktorzy nie mają na to czasu. Warto więc poczytać, co być może wyleciało z pamięci a co wcale tam nie wleciało.

W tym poradniku poza dużą ilości wiedzy teoretycznej potrzebnej przed pierwszym skokiem znajdziecie również rozpisane ćwiczenia w swobodnym spadaniu oraz pilotażu czaszy na każdy skok od pierwszego do 25 go. Możecie wreszcie odświeżyć (i/lub uzupełnić) wiedzę ze swojego kursu podstawowego.

poniedziałek, 8 maja 2017

Gipsiarzowa aktywność, czyli rzecz o zmniejszaniu rozmiaru czasz

Cóż.. sprzedaż sprzętu to zabawna sprawa. Niezależnie od zmian technologii czy wzoonictwa na przestrzeni lat, jedna rzecz pozostaje niezmienna - pęd do redukowania rozmiaru czaszy przez początkujących skoczków. Mam dziesiątki maili i facebookowych wiadomości z korespondencją dotyczącą tego tematu. Większość od skoczków z ok. 30-150 skokami, wszystkie z "tłumaczeniami", które można wrzucić do przegródki "dlaczego muszę mieć mniejszą czaszę". W sumie to zabawne, bo historie w stylu "jakie to moje umiejętności latania na czaszy są cudowne" generalnie nie trzymają się kupy.

Nie jestem - i nigdy tak nie twierdziłam - świetnym pilotem. Nie trzeba jednak jednak być wielkim swooperem, żeby dostrzec osobę która prosi się o wypadek. Niezależnie od tego jak grzecznie można prowadzić taką rozmowę, przychodzi taki moment, że zdarta płyta zaczyna być irytująca... ale i zabawna zarazem.

Tłumaczenie nr 1 "Schudnę!"

Co mówię ja:
Masz tylko 30 skoków na swojej czaszy. Czemu nie zostaniesz przy niej, nie opanujesz podstaw pilotażu, a przejdziesz na inną jak już tę ogarniesz?

czwartek, 4 maja 2017

How many jumps do you need to articulate your opinion?

AND HOW MANY JUMPS DO YOU HAVE TO PLAY BIG HEAD, NOOB?

A subject that has often been on my mind and noticed by me many times in different situations now has its own post. ;)

The inspiration was a short discussion about a video clip posted on the forum in order to dig out what went wrong as I understood. I have to add that it was all about WS jumps, in which I have no practical experience Ė Iíve done it few times and somehow it did not attract me.
My remarks, although Iíve presented them moderately diplomatically, probably disturbed the jumper who not just published the video to discuss, but heíd recorded it as well, so the comments concerned himself.
So I was asked for the number of my WS jumps and who trained me and I immediately knew that the riposte would begin with an indication of the incompatibility of my comments, as I had less experience and had been trained by less known instructors.
I understand that because I see it all around. This reaction is very common and very harmful to young jumpers. I wouldnít pull my chest hair because of that as I do my own job, especially when I'm encouraged to do so on the forum.

piątek, 14 kwietnia 2017

Wypadek śmiertelny: holowanie pilocika, dwa spadochrony, down-plane



Kobieta lat 54
1800 skoków w ciągu 20 lat
w ostatnich 12 miesiącach 60

Sprzęt: Sun Path Javelin, PD Spectre 135 (WL 1:1), PD reserve 126, Aviacom Argus, RSL,

Przyczyna śmierci: Twarde lądowanie na głównym i zapasie w konfiguracji "wariat" (downplane) w następstwie holowania pilocika


Opis:

Spadochroniarka wyskoczyła z Cessny 182 na wysokości 1370 metrów (4500 ft) planując hop-and-pop (skok, w którym po opuszczenia samolotu natychmiast otwiera się spadochron główny). Świadek będący na pokładzie samolotu widział, że skoczek wyrzuciła pilocik głównego spadochronu, krótko po wyskoku, oraz że pilocik napełnił się ale paczka nie została wyciągnięta z pokrowca. Spadochroniarka spadała holując pilocik do momentu aż otworzyła spadochron zapasowy na wysokości, która nie została określona w raporcie. Świadek widział, że zapasowy został otwarty bardzo szybko, ale nie obserwował dalszego przebiegu skoku będąc przekonanym, że spadochroniarka będzie bez problemów lądować na spadochronie zapasowym. Świadkowie przebywający na dole zauważyli, że główny spadochron otworzył się szybko po napełnieniu zapasu a oba spadochrony zaczęły szybować w konfiguracji "banan" (side-by-side, spadochrony obok siebie). Świadkowie z ziemi widzieli jak spadochroniarka kontynuowała lot z dwiema czaszami w układzie "banan" do momentu aż spadochrony przeszły do konfiguracji "wariat" (downplane, spadochrony naprzeciwko siebie) na małej wysokości. To spowodowało, że czasze odwróciły się w kierunku ziemi i przyspieszyły opadanie. Nikt z bliska nie widział lądowania, ale pilot Cessny zaobserwował z samolotu, że skoczek wylądowała tak twardo, aż powstał kłąb pyłu. W wyniku przyziemienia spadochroniarka złamała nogę i uszkodziła sobie aortę i choć otrzymała natychmiastową pomoc medyczną zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.

poniedziałek, 27 marca 2017

Śmierć w wyniku odczepienia czaszy głównej i braku otwarcia zapasu

Mężczyzna lat 47,
Liczba skoków 95, jeden sezon w sporcie,
Przyczyna śmierci:

 

Uderzenie w ziemię po odczepieniu głównej czaszy i bez otwarcia spadochronu zapasowego. 


 Pokrowiec: Infinity, główny: Hornet 170 WL 1.1, zapas: tempo 170, AAD: Cypres2, RSL: tak, ale niepodłączony

Opis zdarzenia: 

Po bezproblemowo zrealizowanej płaskiej trójce, zespół przystąpił do rozejścia na wysokości 1350 metrów. Ten skoczek zawisł na wysokości 520 metrów, czyli niżej niż rekomendowana najniższa wysokość zawiśnięcia na otwartej czaszy dla posiadaczy licencji od B do D, która wynosi 760 metrów. Czasza główna wpadła w gwałtowne obroty natychmiast po otwarciu. Dane pobrane z automatu wskazują, że skoczek trwał w tych obrotach przez 8 sekund do momentu aż prędkość opadania zaczęła drastycznie wzrastać. Skoczek odczepił swój spadochron główny wyrywając uchwyt zamków taśm na wysokości około 75 metrów i dalej swobodnie opadał aż do uderzenia w powierzchnię parkingu z dużą prędkością.
Prowadzący dochodzenie raportują, że uderzenie było bardzo potężne. Zapasowy spadochron otworzył się w wyniku uderzenia o ziemię, co nie jest czymś niezwykłym w przypadku takich prędkości. Badający zdarzenie znaleźli uchwyt zamków w odległości 40 metrów od ciała, czaszę główną w odległości 120 metrów. Czasza główna miała jeden odhamowany uchwyt sterowniczy, co może tłumaczyć jej gwałtowne obroty.

niedziela, 19 marca 2017

Spadochronowe Dni Bezpieczeństwa - Filmy szkoleniowe

USPA od 1997 roku obliguje zrzeszone strefy zrzutu do corocznego prowadzenia Dni Bezpieczeństwa.
Klub Sportowy Atmosfera jest członkiem USPA choć nie jesteśmy stricte strefą zrzutu. Nasi skoczkowie rozproszeni są na całym świecie więc przeprowadzenie takich dni jest fizycznie bardzo trudne.
Dlatego zmieniamy nieco sposób przekazywania wiedzy. Kolejne odcinki, które będą umieszczane w tym wpisie dotyczyć będą zalecanych przez USPA aspektów bezpieczeństwa. Jeśli zaś chodzi o trening procedury awaryjnej to bywalcy Atmosfery doskonale wiedzą, że każdy będzie ćwiczył u nas przynajmniej raz do roku.
Dyskusje na temat bezpieczeństwa można prowadzić naszej grupie FB


Dni bezpieczeństwa Atmosfery, odcinek I "Bezpieczeństwo w samolocie"




Skydiver's fears

Be afraid of not to be afraid

For someone who has never jumped, the parachute society may look like a bunch of screw balls without any feelings. They seem to be adrenaline and highest emotion seekers because they lack such sensations in their lives. After all this is partially true, of course. Some jumpers have a kind of wooden brains, unfortunately often accompanied by total lack of imagination.
In my opinion, a large group of skydivers has pushed forward limits of sensitivity and needs strong incentives to feel alive. But amongst those madmen there are some vulnerable people who could as well find something for themselves in this world of extreme emotions.
Skydiverís world fears and anxieties are a combination of imagination that continually brings ideas like "what if" with lack of honest answers, disbelieve in ones abilities or lack of conviction about oneís own luck.

It is hopeless to count on help


sobota, 18 marca 2017

The reserve parachute line twist, WTF?


The reserve parachute line twist, WTF?

It seems that many skydivers are shocked by reserve parachute twisted lines video published on FB. Wingsuit, stable malfunction, tension knot, emergency procedure and reserve is twisting. So what is going on?

 

Wingsuit.

We are entering an interesting phase of skydiving, where the jumpers test the new assemblies. However, the main  and reserve parachutes are tested by manufacturers and jumpers in different conditions. Ever increasing in sizes WSís generate more and more turbulence and increasingly interfere with the deployment process of both main and reserve canopies. While the phase of the main parachute deployment is better thought-through and trained (jumpers care about the position, apply longer pilot chute bridle, even modern containers are modified - as the last Sun Path product) than the reserve parachute opening is quite a fresh part of parachuting history.
On my channel I have already addressed the WS turbulence forming issue and main canopy mysteriously sucked in after it was partially deployed.

piątek, 17 marca 2017

Dlaczego szkolenie spadochronowe w Atmosferze

Czy poniżej znajdziecie autoreklamę? Raczej tak. Ważne jednak, że ta forma autoreklamy to w istocie zebranie pewnych faktów, tak aby wyjaśnić sobie pewne sprawy już na początku.

Dwie metody, która lepsza?

Poszukując informacji o skokach spadochronowych zapewne już dokopaliście się, że można przejść kurs AFF - przyspieszony kurs swobodnego spadania, lub SL - skoki na linę. W idealnym świecie AFF to duża krótsza droga, którą szybciej można dojechać do celu. SL jest bardziej krętą alejka, ze sporymi ograniczeniami prędkości. Obie jednak łączą się w momencie uzyskania licencji.
AFF jest dziś bardziej popularny, bardziej spektakularny, dobrze dopasowany do potrzeb zaganianych w pracy ludzi, którzy chcieliby sprawnie osiągnąć samodzielność.
Ale świat nie jest idealny. Ci sami kierowcy są potrzebni podczas szkolenia AFF i to przewożenia pasażerów tandemowych. Zazwyczaj jest więc tak, że gdy pogoda pozwala na skoki to Wy stoicie na poboczu, bo instruktorzy skaczą tandemy. W tym nieidealnym świecie dłuższa i bardziej kręta droga może okazać się przyjemniejsza i bardziej ucząca. Pozornie szybki dojazd sposobem AFF będzie jednak krępowany nie tylko mizernymi warunkami pogodowymi w Polsce ale w dużej mierze tandemami, które są na strefach zrzutu pojazdami uprzywilejowanymi.
W Atmosferze nie skaczemy w tandemie. W Atmosferze zajmujemy się szkoleniem spadochronowym. AFF  jest więc tym, czym powinien być. Efektywnym szkoleniem w swobodnym spadaniu.

Dostęp do wiedzy

czwartek, 16 marca 2017

Line twist na zapasie, co chodzi?

Wydaje się, że wielu skoczków jest wstrząśniętych opublikowanym na FB filmem o skręceniu linek na spadochronie zapasowym. Wingsuit, stabilna awaria tension know (supełek zaciskowy), ratowanie i zapas skręca się. O co więc chodzi?

Wingsuit.

Wchodzimy w ciekawą fazę spadochroniarstwa, gdzie skoczkowie testują nowe zestawy. Spadochrony główne i zapasowe są testowane przez producentów w innych warunkach niż potem testują je skoczkowie. Coraz większe kombinezony WS generują coraz większe zawirowania i coraz silniej zaburzają proces napełniania się obu spadochronów. O ile faza otwierania spadochronu głównego jest lepiej przemyślana i przetrenowana, skoczkowie dbają o sylwetkę, stosują dłużą taśmę pilocika, modyfikowane są nawet nowe pokrowce - tak jak ostatni produkt Sun Path to otwarcie zapasowego jest zupełnie świeżą częścią historii spadochroniarstwa.
Omawiałem już na kanale kwestię zawirowań za WS i tajemnicze zassanie czaszy głównej po jej częściowym napełnieniu.

wtorek, 14 marca 2017

Fatality. Poland, Jastarnia 2016 - a jump with the tube

Fatality. Poland, Jastarnia 2016 - a jump with the tube



    Dear readers, this is what I gather beneath as working material. If you know something more or you notice something wrong please help me.

Last year in Jastarnia there was a fatal accident in which a tube tangled with the main parachute and then the cut-away procedure with the reserve canopy. Jumper as a result of the hard landing was killed instantly. A very experienced skydiver with achievements of more than 2,100 jumps, participant of the world record in the largest formation head up, forty-four years old, highly respected and well-liked. According to the relation of friends, respect safety rules of skydiving.

  •     Date of the event: 26 July 2016
  •     Male, 44 years old,
  •     9 years in the sport, the number of jumps 2100+
  •     PD main canopy Valkyrie 84 WL 2.6
  •     Rig: Javelin
  •     Reserve: PD Optimum 126
  •     Kit was equipped with RSL Skyhook
  •     Tube: length of 4 meters, diameter 41 cm.

Description:

poniedziałek, 13 marca 2017

Zgrupowanie szkoleniowe przygotowujące do kursu na instruktora AFF USPA

Zgrupowanie szkoleniowe przygotowujące do kursu na coacha i instruktora AFF USPA



Na czerwiec (10 - 18) zaplanowaliśmy zgrupowanie doskonalące dla skoczków, którzy zamierzają przystąpić do kursu coacha lub coacha i instruktora AFF USPA. Tenże kurs planowany jest na jesień. Będzie więc trochę czasu w sezonie, aby praktykować wiedzę i umiejętności nabyte na czerwcowym zgrupowaniu. Kurs USPA Atmosfera organizuje we współpracy z Instructors Academy a spora część materiału podana będzie w języku polskim.

środa, 8 marca 2017

Katastrofa w Jastarni 2016 - skok z tubą

Szanowni czytelnicy, to co poniżej zbieram to materiał roboczy. Jeśli wiecie coś więcej lub gdzieś w podanych informacjach tkwi błąd bardzo proszę o pomoc.

W zeszłym roku w Jastarni doszło do śmiertelnego w skutkach wypadku, w którym tuba splątała się ze spadochronem głównym a następnie po procedurze awaryjnej z zapasem. Skoczek w wyniku twardego lądowania zginął na miejscu.
Bardzo doświadczony spadochroniarz z dorobkiem ponad 2100 skoków (proszę o pomoc w ustaleniu dokładnej liczby), uczestnik rekordu świata w największej formacji head up, czterdziestoczteroletni, bardzo szanowany i lubiany. Zgodnie z relacją znajomych, szanował zasady bezpieczeństwa spadochronowego.

  • Data wypadku: 26 lipca 2016 
  • Mężczyzna, 44 lata, 
  • 9 lat w sporcie, liczba skoków 2100+
  • Czasza główna PD Valkyrie 84 WL 2.6
  • Pokrowiec: Javelin
  • Zapas: PD Optimum 126
  • Zestaw wyposażony był w system RSL SkyHook
  • Tuba: długość 4 metry, średnica 41 cm.

Jak doszło do wypadku

Skok trzynastoosobowej grupy freefly, w której były 3 tuby. Wysokość rozejścia około 1200 metrów. Rozejście formacji zakładało separację pionową, można przypuszczać, że spowodowane to było trudnością przemieszczania się z tubą stanowiącą duży opór aerodynamiczny. Otwarcie czaszy głównej nastąpiło na wysokości około 1000 - 800 metrów.
W trakcie otwarcia tuba splątuje się z czaszą. Tu jest kilka ważnych elementów prowadzących do takiego właśnie obrotu spraw. Tuba jest dość krótka, przez co nie pracuje ponad czaszą. Spadochron jest bardzo mocno obciążony, z mojego doświadczenia za bardzo. Valkyrie 84 z WL rzędu 2,6  przy niesymetrycznym zasłonięciu wlotów komór może być bardzo podatna na skręcenie linek i nurkowanie. Tak też się stało a tuba skręciła się z czaszą główną.
Skoczek przez jakiś czas starał się wyciągnąć tubę z czaszy głównej. Wydaje się, że trwało to zbyt długo ale na razie nie mam informacji na jakiej wysokości otwierał główny spadochron i na jakiej przystąpił do procedury awaryjnej.

niedziela, 15 stycznia 2017

Czyżby spadochroniarzy było zbyt wielu?

Taka oto sytuacja. Taki oto mem. 

Zobaczyłem i coś mnie tknęło. Poczułem się niesprawiedliwie potraktowany i to zupełnie bez powodu. Oczywiście, że najpierw zakuło mnie ego i zacząłem sobie w myślach wyliczać, że wszystko to robiłem i to bardziej. Gdy tą wewnętrzną terapią sam siebie uspokoiłem zacząłem zastanawiać się nad tym bardziej spokojnie.

Dzielić dla nowych więzów.

Ta strategia działa i będzie działać. Jest nędzna, czasami nawet podła ale działa.
Gdy grupa jest liczna trudno o zbudowanie bliskiej więzi, trzeba więc wyłonić bardziej wyspecjalizowaną podgrupę i integrować się z nią. A najlepiej ludzi łączy wspólny wróg, wobec tego nowo wydzielona podgrupa znajduje sobie ofiarę i zaczyna wykazywać swoje przymioty na tle braku tychże samych u kontr-grupy. Wygląda więc na to, że skoczków jest zbyt wielu, aby utrzymać między sobą bliskie więzi. Muszą się dzielić.
W przypadku tej grafiki można znaleźć wiele eleganckich form, które nie wymagałyby odnoszenia się w dość negatywnej formie do podzbioru skoczków cywilnych. Można było choćby sformułować to, że dumą napawa świadomość przynależności do tak elitarnej grupy, jaką są wojska desantowe. Nikt na tym, w żaden sposób nie cierpi. Przede wszystkim zaś nie cierpi na tym wizerunek desantowca.

Dlaczego uważam że ten wizerunek został naruszony?