środa, 31 stycznia 2018

Wybrane wykłady z zakresu bezpieczeństwa

 Wybrane wykłady o tematyce bezpieczeństwa spadochronowego


Kanał YouTube rozrasta się sukcesywnie. Niemal 300 filmów to spory zestaw, przez który czasem trudno się przekopać chcąc coś znaleźć. Na prośbę jednego z instruktorów, który chwali sobie wsparcie swoich szkoleń nagranymi przeze mnie wykładami, zbieram część z nich poniżej wraz z krótkim opisem.
Dodam też, że jak najbardziej można używać tych nagrań do szkoleń związanych z bezpieczeństwem spadochronowym. Podobnie jak można udostępniać innym skoczkom.

1 Podkowa w spadochroniarstwie. 

Rodzaje, przyczyny, postępowanie i zapobieganie.

sobota, 27 stycznia 2018

Kiedy prawo jest lewe - Bryan Burke

Kiedy prawo jest lewe

(*tytuł można przetłumaczyć w ten sposób, ale w oryginale „When Right is Wrong” jest on oparty na grze słów: „right” to zarówno „właściwy, prawidłowy”, jak „prawo”, jak "pierwszeństwo")
autor: Bryan Burke, Doradca ds. bezpieczeństwa i szkolenia

tłumaczenie: Monika Rutkowska ze SkyCamp

Fot. Serge Shakuto
W marcu 2017 opublikowałem raport ze zderzenia dwóch spadochronów, które miało miejsce w Skydive Arizona w grudniu 2016. Post zawierał dwa nagrania wideo, jedno z kamery uczestnika kolizji, drugie nagrane przez zewnętrznego obserwatora. Nagrania wyraźnie pokazują, co się stało i mam nadzieję, że zachęcą do dyskusji na temat zarządzania ruchem spadochronów. Jeśli nie czytałeś dyskusji na Forum Incydentów i nie widziałeś filmików, zrobienie tego przed dalszym czytaniem może być pomocne.

Unboxing to dziwne zjawisko yuotubowe - oto spadochronowy eksperyment

Myślałem o tym od dłuższego czasu i nadarzyła się dobra okazja. Akurat dotarł sprzęt zamówiony dla Łukasza. Jako coraz bardziej 'rasowy' jutuber (dla mojego syna najwyraźniej to bardziej rozpoznawalne niż bycie instruktorem spadochronowym lub autorem książek - jutuber to jest ktoś) dokonałem kontrolowanego unboxingu. Pierwsze reakcje widzów pokazują, że ewidentnie jest coś na rzeczy.
W niedługim czasie będą następne przesyłki spadochronowe to pociągnę ten temat. Oczywiście jako instruktor jestem jak skorpion, który musi ukąsić i tłumaczę trochę ciekawych rzeczy w trakcie wyciągania spadochronu z pudełka.


wtorek, 23 stycznia 2018

"C" jak "camera" - Bryan Burke

"C" jak "camera"

Bryan Burke
30 sierpnia 2013
tłumacznie: Monika Rutkowska
C jak "Camera" (kamera) i "Common Sense" (zdrowy rozsądek) - foto Brian Buckland
Jeśli skaczesz z kamerą GoPro albo Contour, chcielibyśmy przypomnieć ci zalecenia USPA: przed rozpoczęciem skoków z kamerą skoczek ma licencję C ORAZ został poinstruowany o potencjalnych problemach przez doświadczonego kamerzystę. Skydive Arizona całym sercem popiera te zalecenia, z bardzo ważnych powodów. Ktoś z małą liczbą skoków może nie mieć doświadczenia i świadomości potrzebnej do poradzenia sobie z problemem, skomplikowanym dodatkowo przez kamerę. Może też nie mieć jasnego obrazu tego, jak kamera oddziałuje na pozostałe elementy jego wyposażenia.

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Kolizja spadochronów - Bryan Burke.

 Kolejny przykład pracy skoczków nad poprawą naszego wspólnego bezpieczeństwa. Przetłumaczony wpis z forum dropzone.com, którego autorem jest Bryan Burke, bardzo doświadczony doradca ds szkolenia i bezpieczeństwa USPA

Canopy Collision w Skydive Arizona w dniu 30 grudnia 2016 r

Autor: Bryan Burke, S & TA w SDAZ
Tłumaczenie: Arkadiusz Włodarczyk

Dwa spadochrony zderzyły się w na ostatniej prostej do lądawania 30 grudnia 2016 (Skydive Arizona). Z wydarzenia można wyciągnąć wiele wniosków i jest dobrym tematem na Dzień Bezpieczeństwa. Istnieją dwa filmy, które wyjaśniają, co się stało. Pierwszy z perspektywy spadochronu uczestniczącego w kolizji. Drugi z kamery innego skoczka podchodzącego w tym samym czasie do lądowania. Przed wyciąganiem pochopnych wniosków - wg zasady, że spadochroniarz niżej ma pierwszeństwo - warto odtworzyć filmy kilka razy, również klatka po klatce.

środa, 17 stycznia 2018

Wyparcie poczucia zagrożenia

Ostatnie dni zeszłego roku przyniosły skoczkom tragedię, która rozegrała się podczas wyjazdu do Portugalii. W wyniku splotu różnych okoliczności młody skoczek z doświadczeniem kilkuset skoków popełnił krytyczny w skutkach błąd lądowania.  Można domniemywać, że przeszacował swoje możliwości dobierając zbyt małą czaszę spadochronu, oraz pominął profesjonalny trening przygotowujący do latania na tak obciążonym spadochronie. Tego rodzaju wypadki są obecnie częste i pokazują pewien problem dotyczący całego środowiska spadochronowego.
Gdy skoczek zmarł w szpitalu ruszyła jak zwykle poczta pantoflowa. Dla większości spadochroniarzy takie zdarzenia są dużym wstrząsem, który między innymi wymaga zrozumienia przyczyn. Ponieważ od lat zajmuję się analizą i omawianiem wypadków, również do mnie trafiły pytania co się wydarzyło. Nie lubię szeptów w kuluarach, wolę aby skoczkowie komunikowali się ze sobą w bardziej godny sposób, zapytałem więc otwartym tekstem, kto wie coś na ten temat. Wtedy ruszyła lawina jadu. Zarówno na forum jak i skierowana do mnie poprzez prywatne wiadomości.
To również nic nowego, jednak za każdym razem powoduje to u mnie niesmak połączony ze zdziwieniem.

niedziela, 14 stycznia 2018

piątek, 12 stycznia 2018

Stożek kolizji na czaszy - Julian Barthel

Poniżej chciałbym przedstawić tekst, którego autorem jest Julian Barthel, a który na język polski przetłumaczyła Monika Rutkowska. Temat jest bardzo istotny pod względem bezpieczeństwa. Artykuł opublikowany był na witrynie SkydiveMag.com

Stożek kolizji na czaszy

Julian Barthel
3 sierpnia 2017

Kiedy stałem, obserwując zderzenie dwóch spadochronów ledwie 300 metrów nad ziemią, moje serce się zatrzymało…

Ulga, jaką poczułem, kiedy jakimś cudem obaj uczestnicy wyszli ze zderzenia bez szwanku, nie uspokoiła mnie, ponieważ w pełni rozumiem, jak łatwo takie zdarzenie mogło zakończyć się obrażeniami, a nawet śmiercią skoczków.
Kolizja spadochronów nie jest czymś, co się po prostu przytrafia, ale tak jak inne wypadki jest rezultatem łańcucha zdarzeń, który nie został przerwany zanim zrobiło się za późno.
Pracujemy nad separacją dzięki właściwej kolejności opuszczania samolotu, separacji między grupami, wybraniu miejsca lądowania, oddalając się od reszty grupy podczas rozejścia formacji i odchodząc prostopadle do linii wyrzutu, dopóki kolejna grupa nie otworzy spadochronów, po to, żeby stworzyć i utrzymać odpowiednio dużo wolnej przestrzeni między poszczególnymi skoczkami.
Ale wybierz się na dowolną strefę spadochronową w ruchliwy dzień, a zobaczysz ludzi robiących zwitki między innymi spadochronami, esujących na ostatniej prostej i dużą część każdego wyrzutu kończącą na tej samej wysokości podczas budowania rundy do lądowania w rezultacie nieodpowiedniej separacji i dążenia do tego, żeby być pierwszym na ziemi. Efektem jest zniweczenie wszystkich wysiłków, jakie włożyliśmy wcześniej w uzyskanie odpowiedniej separacji.
W większości przypadków wszystko kończy się dobrze, ale kiedy niebezpieczne zachowania kilka razy ujdą nam na sucho, wchodzą nam w krew i zanim się obejrzymy, jesteśmy o krok bliżej do groźnej sytuacji, a nawet wypadku.

Wypadek młodego instruktora z Polski w Portugalii

Podczas sylwestrowego wyjazdu na skoki w Portugalii doszło do śmiertelnego w skutkach wypadku. 25 letni skoczek ze świeżo uzyskanymi uprawnieniami instruktora popełnił błąd oceny wysokości podczas rozpędzania spadochronu do lądowania. Zakręt o 270° wykonał na tyle nisko, że w wyniku odniesionych obrażeń zmarł kilka dni później w szpitalu.
Około 600 skoków, kilka lat w sporcie, duże umiejętności w swobodnym spadaniu i pięta achillesowa, jaką były lądowania. Był wcześniej upominany za brawurowe manewry, co nie przeszkodziło w bardzo szybkim zmniejszaniu rozmiaru czaszy. Z rozmiaru 190 w sezonie 2015 poprzez 150, niedużo na 129 trafił na czaszę Neos 104. To zdecydowanie czynnik sprzyjający w zaistniałej sytuacji.
Odszedł młody, dobrze rokujący instruktor, który mógł stanowić nową kadrę szkoleniową. Łańcuch zdarzeń prowadzący do wypadku można było w kilku miejscach przeciąć. Zabrakło reakcji z zewnątrz.
O tym, dlaczego skoczkowie wypierają świadomość zagrożenia, o tym dlaczego przystępują do zmowy milczenia po zaistniałym wypadku i o balansie informacji niezbędnym do zachowania bezpieczeństwa możecie posłuchać w poniższej, 30 minutowej pogadance.
Najwyższy czas coś zmienić.