Koalas Balaton Helicopter Boogie 2020

Koalas Balaton Trip 2020

with Skydive Atmosfera ;)


Szanowni skoczkowie,
już można rejestrować się na tegoroczną edycję Koala Boogie.(9-15 of Sierpnia)

Rejestracja wiąże się z wpłatą zadatku w wysokości 200 €, która to kwota będzie odliczona od pełnej opłaty za to nietuzinkowe wydarzenie spadochronowe.

link do formularza rejestracyjnego





Unboxing automatu M2 produkowanego przez czeską firmę MarS

M2 ADD


W 2011 czeska firma MarS zaprezentowała swój nowy automat spadochronowy M2.

  • Żywotność 15,5 roku, nie wymaga okresowych przeglądów.
  • Wodoodporność, 2 metry przez 24 godziny - wymaga wymiany filtra po każdym kontakcie z wodą,
  • Przecinak o specyficznym kształcie, który nie powoduje uszkodzeń oczek na wyłogach pokrowca,
  • Ponad 30 odnotowanych zadziałań automatu (uratowanych i zapewne uradowanych z tego powodu spadochroniarzy),
  • Ponad 6 tysięcy sprzedanych urządzeń,

Trochę nowości w Atmosferze - 2020

Witajcie w nowym 2020 roku.


Ruszamy z kolejnym sezonem w słonecznej Andaluzji. Oczywiście jak co roku możecie być spokojni, iż nie będą Wam się wkręcać pomiędzy skoki jakieś tandemy. Nie ma takiego zagrożenia i przypuszczam, że już nigdy nie będzie.
Jak zwykle też nie planujemy z Ulą więcej niż 3 kursantów AFF podczas jednego dziesięciodniowego turnusu. Do tej pory taki sposób się najlepiej sprawdził, dzięki czemu mogę pracować w odpowiednich warunkach a moi skoczkowie są otoczeni odpowiednią uwagą.


Odpowiedź Przemka Noconia na artykuł OnetPl "Spadochrony z demobilu dla kursantów?"


Koleżanki i Koledzy spadochroniarze. 


W związku z opublikowanym w Onet.pl artykule "Spadochrony z demobilu dla kursantów? "To igranie ludzkim życiem" czujsiw obowiązku przedstawić fakty, które zostały przeinaczone lub zignorowane przez autorów artykułu. Pozwolicie, że odniosę sie do punktów dotyczących sprzętu spadochronowego o którym tu mowa, a pominę kwestie "gospodarcze".

1. Źródłem informacji Onetu jest Ireneusz Michalik, mój wieloletni kolega, skoczek Aeroklubu Śląskiego, z którym w 2016r postanowiliśmy razem stworzyć stowarzyszenie strzelecko-spadochronowe w celu propagowania tych sportów. Jednak przed sfinalizowaniem tego pomysłu powstrzymała mnie niejasna sytuacja finansowa w jakiej znalazł sie Irek i jego firma "KAMP RAPTOR" oraz procesy cywilne i postępowania przygotowawcze o domniemane wyłudzenia i oszustwa. Wraz z grupą ludzi poznanych właśnie na strzelnicy KAMP RAPTOR postanowiliśmy nie ryzykować uwikłania w tę sądowe batalie i stworzyć swój podmiot, zupełnie nie związany z Ireneuszem Michalikiem, jednak zajmujący sie podobnym profilem działalności.
Artykuł jest niczym innym jak próbą zdyskredytowania konkurencyjnej firmy za pośrednictwem mediów.

Ratowanie na SWS Fire z PD reserve

Pierwszy raz miałem okazję sprawdzić pokrowiec SWS Fire w opresji. Bardzo mi się podoba jak wszystko zadziałało. Układałem zapasy po ratowaniach na Fire, skompletowałem też sporo takich zestawów ale własne przeżycia to własne. Dobrze też, że wcisnąłem tam zapas 143, miałem dużo lepsze samopoczucie niż na PdF Techno 128.



Katastrofa tandemu w Tequesquitengo (Meksyk)

24 Marca 2019 doszło do tragicznego w skutkach wypadku, w którym zginął pilot tandemu oraz jego pasażerka. Pod koniec skoku, pasażerka, która od początku była bardzo nerwowa wyrwała uchwyt odłączania czaszy głównej. Ze względu na duży wiatr, który wiał tego dnia na tejże strefie system RSL był rozłączony. Jenak wysokość 400 stóp, czyli nieco ponad 100 metrów i tak była niewystarczająca do prawidłowego napełnienia się spadochronu zapasowego.
W tym samym wylocie, wraz z osiemnastoletnią dziewczyną skaczącą z okazji urodzin był jej chłopak.
Aby zapobiec takim przypadkom pasażerowie są szkoleni na ziemi do trzymania swoich nóg pod kolanami swoimi dłońmi.
Niezależnie od przebiegu szkolenia nigdy nie można wykluczyć, że w stanie skrajnego stresu pasażer zrobi coś, co będzie skutkowało jego śmiercią oraz śmiercią pilota tandemu.
W tym konkretnym przypadku można podejrzewać, że uprząż pilota była luźna, uchwyty wysoko, co powodowało, że przestraszona dziewczyna łapiąc cokolwiek ponad swoją głową złapała właśnie za uchwyt odłączania czaszy.

Mechaniczny automat spadochronowy FXC12000

Zanim na rynku spadochronowym pojawiły się urządzenia elektroniczne skoczkowie mogli podwyższać poziom swojego bezpieczeństwa używając automaty mechaniczne. Jednym z takich urządzeń był półautomat KAP-3, który działał na ustalonej wysokości z możliwością uwzględnienia kilkusekundowego opóźnienia.
Jednak automatem w pełni tego słowa znaczenia był FXC12000 produkowany również na licencji, we Francji pod nazwą FXC12000 Europe.
W urządzeniu tym aneroid mieścił się w panelu kontrolnym. Każdorazowo wymagał sprawdzenia ustawienia wysokości i ewentualnej regulacji położenia wskazówki w panelu kontrolnym. Pozostała część automatu umieszczona była wewnątrz pokrowca spadochronu zapasowego. Tam też znajdował się mechanizm sprężynowy służący do wyrwania zawleczki, lub zawleczek spadochronu zapasowego. Tam też znajdował się mechanizm mierzący prędkość zmian ciśnienia, który przy zadanej wysokości, o ile została także przekroczona prędkość spadania zwalniał mechanizm sprężynowy.

Gdy na zadanej wysokości aneroid zamykał zawór umieszczony w panelu kontrolnym, wewnątrz automatu jedna z dwóch komór zostawała zamknięta, do drugiej zaś dostawało się powietrze. Pomiędzy komorami umieszczony był jeszcze jeden kanał regulujący szybkość przepływu powietrza. Jeśli prędkość była zbyt duża, to pomiędzy komorami wytwarzała się różnica ciśnień wystarczająca do zwolnienia mechanizmu sprężynowego.
Automat, po naciągnięciu sprężyny nadawał się do ponownego użytku. Jedynym utrudnieniem eksploatacyjnym było okresowe wysyłanie urządzenia do producenta w celu kalibracji.


Normalizacja dewiacji na styku różnych dyscyplin spadochronowych

 10 marca komisja dochodzeniowa brytyjskiego stowarzyszenia spadochronowego opublikowała raport dotyczący katastrofy doświadczonego skoczka ...