Ministerstwo sztuki ostrzegło mnie, żeby nic nie pisać o tym, co było w poprzednim odcinku bo ludzie nie chcą tam potem zaglądać. W poprzednim odcinku było właśnie to, a za to teraz...
Leon biegł ze spadochronem przerzuconym przez ramię za małym samolotem, który śmiesznie się kiwał po trawie. Niezdarnie podskakiwał, lecz cały czas się oddalał od niego. W pewnym momencie Leon się potknął, plecak się zsunął, wypadło z niego nadgryzione jabłko i jakiś batonik. Leon przeraził się, teraz na pewno nie dogoni samolotu. Spojrzał za nim tęsknie ale zamiast rozpoznawalnego kształtu nieznanej mu marki było coś zupełnie innego. Coś, co wcale się nie oddalało.
spadochronoweskoki.blogspot.com Blog Iwana o skokach spadochronowych. Bezpieczeństwo, zasady szkolenia, nowości, wypadki oraz to, czego pewnie nie dowiesz się na swojej strefie zrzutu ;). Zapraszam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konfabulacja lotnicza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konfabulacja lotnicza. Pokaż wszystkie posty
Nie dygaj młody - zielononiebiesko Cz9
W poprzednim odcinku Marchewa zagrał z Leonem w kamień, nożyce, papier. Leonowi wydawało się, że wygrał, ale w tym momencie spadochron się otworzył...
Gdzieś musiały być te uchwyty. Pamiętał je, przecież Mysza pokazywała takie w dużym spadochronie Skyzdzicha.
Leon wreszcie odkrył, że uchwyty są umieszczone z tyłu. Sprytnie, pomyślał. Złapał je i pociągnął. Jeden poszedł lekko a drugi nie. Spadochron zaczął skręcać a przecież Leon wcale tego nie chciał. Szybko zaczął szarpać drugi uchwyt i udało się. Leon poczuł się jak ktoś wyjątkowy. Zapanował nad spadochronem jak as.
Gdzieś musiały być te uchwyty. Pamiętał je, przecież Mysza pokazywała takie w dużym spadochronie Skyzdzicha.
Leon wreszcie odkrył, że uchwyty są umieszczone z tyłu. Sprytnie, pomyślał. Złapał je i pociągnął. Jeden poszedł lekko a drugi nie. Spadochron zaczął skręcać a przecież Leon wcale tego nie chciał. Szybko zaczął szarpać drugi uchwyt i udało się. Leon poczuł się jak ktoś wyjątkowy. Zapanował nad spadochronem jak as.
Nie dygaj młody - godzina zero Cz8
W poprzednim odcinku Leona dopadły koszmary młodości. Ruda i słup ogłoszeniowy szykowali się do skoku a Leon...
Leona świat zawirował. Na pewno stracił poczucie czasu bo od momentu, kiedy skoczkowie i instruktorzy polecieli do góry wszystko zaczęło dziać się tak szybko. Tak szybko, że nie kleił za grosz czaczy.
Gdy Skyzdzich wylądował miękko z blondynką numer dwa, która rzuciła się na niego i leżała pokwikując, gdy Mietek rechotał jak żabi samiec nad starym stawem a Ruda zawisła na drzewie, to wszystko to był tylko początek.
Zdzich dostał jakiegoś turbo. Przyniósł jakieś papiery, zapytał nawet Leona o świadectwo ukończenia szkoły podstawowej.
Chapsnął kasę za kurs, kazał gdzieś się podpisywać, coś wypełniać. Powiedział, że lotnictwo lata na papierach i tam porządek musi być.
Leona świat zawirował. Na pewno stracił poczucie czasu bo od momentu, kiedy skoczkowie i instruktorzy polecieli do góry wszystko zaczęło dziać się tak szybko. Tak szybko, że nie kleił za grosz czaczy.
Gdy Skyzdzich wylądował miękko z blondynką numer dwa, która rzuciła się na niego i leżała pokwikując, gdy Mietek rechotał jak żabi samiec nad starym stawem a Ruda zawisła na drzewie, to wszystko to był tylko początek.
Zdzich dostał jakiegoś turbo. Przyniósł jakieś papiery, zapytał nawet Leona o świadectwo ukończenia szkoły podstawowej.
Chapsnął kasę za kurs, kazał gdzieś się podpisywać, coś wypełniać. Powiedział, że lotnictwo lata na papierach i tam porządek musi być.
Nie dygaj młody - ruda Lalka Cz7
W poprzednim odcinku Mietek odwalił babola. Kiełbasa krakowska miała więc swoje pięć minut. Leon popadł w hipnotyczny stan zamiast uczyć się od Myszy
Ależ czas mknie szybko, gdy jest przyjemnie. Einstein z jego teorią względności na pewno był zakochany, gdy wymyślał te wiekopomne idee. Leon nic nie wymyślał. Chyba nie myślał, co wśród nastolatków jest sprawą normalną. Problem jednak w tym, że on nastolatkiem nie był a nadal łatwo wpadał w stan bezmyślności.
Tym razem jednak wszystko było uzasadnione. Mysza. Nadal nie wiedział jak ona ma na imię. Jak ona się poruszała, jakie miała ładne dłonie. Spadochron, który układała nie interesował go wcale. Był zamazany i nieostry. Można powiedzieć, że nie istniał, choć chyba powinien. Leon miał przecież skoczyć.
Troszkę zmąciły mu się priorytety. Piramida Maslowa dała o sobie znać.
Gdzieś z dala dochodziły ciągłe, agresywne przysrywki tej brzydkiej baby pod adresem bohaterskiego Mietka.
Zdzicha nie było słychać wcale, jakoś tak w ciszy przygotowywał do skoku blondynkę o drugim numerze startowym.
Nie dygaj młody - jak kundel, co pogryzł panu buta Cz6
W poprzednim odcinku Zdzichu przeleciał blondynkę. Miał się właśnie zająć przygotowaniem Leona do skoku, gdy...
...przypomniał sobie, że ma jeszcze jedna dziewczynę do wyskoczenia w tandemie. Podrapał się po głowie w sposób filmowy. Wszyscy obserwujący go musieli być teraz pewni, że pan instruktor myśli. Pomyślał, pomyślał i wyemitował z siebie mądrość.
- Mysza, jak ogarniesz tandem to pokaż młodemu spadochrony, niech się uczy coś
- Już mu trochę tłumaczyłam - odpowiedziała ulubienica Leona, robiąc coś przy dużym spadochronie Zdzicha.
- A to dobrze, dobrze. To potłumacz jeszcze trochę a ja się zajmę tą miłą damą
...przypomniał sobie, że ma jeszcze jedna dziewczynę do wyskoczenia w tandemie. Podrapał się po głowie w sposób filmowy. Wszyscy obserwujący go musieli być teraz pewni, że pan instruktor myśli. Pomyślał, pomyślał i wyemitował z siebie mądrość.
- Mysza, jak ogarniesz tandem to pokaż młodemu spadochrony, niech się uczy coś
- Już mu trochę tłumaczyłam - odpowiedziała ulubienica Leona, robiąc coś przy dużym spadochronie Zdzicha.
- A to dobrze, dobrze. To potłumacz jeszcze trochę a ja się zajmę tą miłą damą
Nie dygaj młody - blada blondynka Cz5
W poprzednim odcinku Leon po raz pierwszy tankował samolot. Blondynka była już gotowa do lotu, choć gogle miała zaparowane niemiłosiernie.
Pierwszy do samolotu wgramolił się Zdzichu. Zawołał blondynkę o atrakcyjnej budowie ciała, która jednakowoż nie podobała się Leonowi już tak bardzo. Mysza zapełniała z każdą emocjonującą, lotniskową minutą jego młodzieńcze serce kandydata, na kandydata, na skoczka spadochronowego.
Dziewczę usłyszało głos instruktora, podniosła nieco uniemożliwiające patrzenie, zaparowane gogle i postanowiła wejść do samolotu. Nie mogła jednak unieść tak wysoko kolana, ze względu na krępującą ruchy uprząż i opięty na pośladkach uniwersalny kombinezon. Pokręciła się troszkę, wreszcie wpadła na pomysł, żeby najpierw umieścić tyłem tyłek (bo przecież stąd się bierze nazwa tyłka) na pokładzie samolotu, wychylić się do tyłu i wciągnąć nogi. Wykonała tą ewolucję zbyt dynamicznie, ręce uniesione do uniesionych gogli przeważyły ją i jak żuczek skarabeusz przewrócony na plecach miała fazę równowagi z nogami u góry.
Pierwszy do samolotu wgramolił się Zdzichu. Zawołał blondynkę o atrakcyjnej budowie ciała, która jednakowoż nie podobała się Leonowi już tak bardzo. Mysza zapełniała z każdą emocjonującą, lotniskową minutą jego młodzieńcze serce kandydata, na kandydata, na skoczka spadochronowego.
Dziewczę usłyszało głos instruktora, podniosła nieco uniemożliwiające patrzenie, zaparowane gogle i postanowiła wejść do samolotu. Nie mogła jednak unieść tak wysoko kolana, ze względu na krępującą ruchy uprząż i opięty na pośladkach uniwersalny kombinezon. Pokręciła się troszkę, wreszcie wpadła na pomysł, żeby najpierw umieścić tyłem tyłek (bo przecież stąd się bierze nazwa tyłka) na pokładzie samolotu, wychylić się do tyłu i wciągnąć nogi. Wykonała tą ewolucję zbyt dynamicznie, ręce uniesione do uniesionych gogli przeważyły ją i jak żuczek skarabeusz przewrócony na plecach miała fazę równowagi z nogami u góry.
Nie dygaj młody - na lotnisku nie ma miękkiej gry Cz4
W poprzednim odcinku Leon był świadkiem profesjonalnego przygotowywania pasażerki do skoku tandemowego. Obserwował przebieg zdarzeń, czekając cierpliwie na swoje szkolenie teoretyczne.
Mysza najwyraźniej jechała na fochu z przytupem. Przynajmniej jeśli chodzi o instruktora Zdzisława.Odwrócona była w stronę Czachy i ostentacyjnie zignorowała zaczepkę lidera szkoły spadochronowej.
Leon coraz uważniej przyglądał się dziewczynie. Może pod wpływem nowych, gorących, spadochronowych emocji, które już zaczęły szarpać struny jego nerwów, może zaś z powodu pory roku i pokaźnego, seksualnego wyposzczenia - Leon zauważył, że Mysza coraz bardziej mu się podoba.
Nie dygaj młody - bo najpierw leci tandem Cz3
W poprzednim odcinku Leon odnalazł największą w regionie Skyszkołę Grzmot. Czekał na swoje szkolenie spadochronowe, gdy Pan Instruktor Zdzisław przygotowywał atrakcyjne dziewczyny do skoku tandemowego.
-"Zobacz mała młodego, jaki posrany" Zdzisław zagaił do przygotowywanej przez niego pasażerki, zakładał jej właśnie uprząż pozbawioną spadochronu.
-"Mietek, Czacha już przyjechał?" z genialną wprost podzielnością uwagi, Zdzisiek robił coś przy uprzęży swobodnie zmieniając tematy i załatwiając ważne zapewne sprawy. Mietek znowu zgięty w chiński paragraf, coś grzebał w kolorowym hełmie, język nieco wystawił i kręcił czymś coś w środku. Mimo tego czegoś, co robił odpowiedział instruktorowi
- "A ch@j go wi, szefuńciu, zaraz sprawdzę tylko kamerkę dokręcę" I faktycznie dalej coś kręcił z pełnym zaangażowaniem uwagi.
-"Zobacz mała młodego, jaki posrany" Zdzisław zagaił do przygotowywanej przez niego pasażerki, zakładał jej właśnie uprząż pozbawioną spadochronu.
-"Mietek, Czacha już przyjechał?" z genialną wprost podzielnością uwagi, Zdzisiek robił coś przy uprzęży swobodnie zmieniając tematy i załatwiając ważne zapewne sprawy. Mietek znowu zgięty w chiński paragraf, coś grzebał w kolorowym hełmie, język nieco wystawił i kręcił czymś coś w środku. Mimo tego czegoś, co robił odpowiedział instruktorowi
- "A ch@j go wi, szefuńciu, zaraz sprawdzę tylko kamerkę dokręcę" I faktycznie dalej coś kręcił z pełnym zaangażowaniem uwagi.
Nie dygaj młody - konfabulacja kontynuacja Cz2
W poprzednim odcinku Leon, znieświeżony młodzieniec o traumatycznej rysie na przyjętym schemacie relacji międzyludzkich postanowił rozpocząć kurs spadochronowy.
Na lotnisku
Szkoła musiała gdzieś tu być. Normalnie Leon pewnie już by dawno się zniechęcił. Psycholożka szkolna, która zajęła się badaniem uczniów powtarzających po raz trzeci drugą klasę liceum dokonała pomiarów średniego czasu zniechęcenia. Wynosił on około 2,5 sekundy. Po takim okresie młodzież zaprzestawała dalszych prób realizowania powziętych planów, popadała w apatię, zamykała się w sobie, co mogło prowadzić także do sławnej dysleksji, oraz nowej w województwie - depresji. Jedynie aktywności prowadzące bezpośrednio do zbliżeń z płcią odmienną lub wprowadzeniem do organizmu niskiej jakości, mocno reklamowanych pokarmów zawyżały wyniki tychże badań. Na pewno wszystko, co wiąże się z szeroko pojętą pracą, porządkiem, nauką i dyscypliną powodowało mocno alergiczne reakcje badanej młodzieży.Nie dygaj młody, czyli umiarkowana konfabulacja Cz1
Skyzdzich
Zdzich, to postawny mężczyzna z sumiastym wąsem i lekko przerzedzoną czupryną. Jest doskonale rozpoznawalną osobą w całym województwie. Plakaty z jego podobizną nałożoną na postać ośmionogiego pająka wiszącego na grubej nici w chmurach, płowieją w miesiącach letnich na wszystkich dozwolonych miejscach. Zdzich kusi swym uśmiechem i falującymi policzkami, zapowiedź adrenaliny przemawia do wybitnych jednostek.Większość szarych zjadaczy chleba pochłoniętych konsumowaniem szarej codzienności nie zwraca uwagi na kolorowego pająka, dla niektórych jest to jednak niczym bilet do raju. Zanurzyć się w chmurach, niczym koziołek matołek lecący w koszu kolorowego balonu, co tam koziołek niczym superman pędzący z okna redakcji Daily Planet.
Zdzich jakoś wiąże koniec z końcem, choć miejscowi patrzą na jego pomysły nieufnie. Coś tam kombinuje bez sensu, warczy samolotem, hałasuje w weekendy, pojawia się w lokalnych tygodnikach i nawet był w regionalnej telewizji. Popularny się robi i fajne laski się wokół niego kręcą, niechybnie jest badylarzem, wydrwigroszem i nicponiem tracącym dutki.
Bo Zdzich jest instruktorem spadochronowym, on skacze z wielkich wysokości i otwiera swój spadochron. Umie też zabrać kogoś ze sobą. Ba, umie też nauczyć skakania. Zdzich to kozak.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Normalizacja dewiacji na styku różnych dyscyplin spadochronowych
10 marca komisja dochodzeniowa brytyjskiego stowarzyszenia spadochronowego opublikowała raport dotyczący katastrofy doświadczonego skoczka ...
-
Nie mogę pozbierać myśli. Może pisanie jakoś się do tego przyczyni. Pablo dziś zginął podczas skoku tandemowego. Poznałem go na wyjeździe...
-
Skoki spadochronowe to aktywność oparta o nawyki psychomotoryczne. Wymaga stałego trenowania i uprawiania aby można powiedzieć, iż jest re...
-
Mężczyzna, lat 34 Ogółem skoków 700, w ostatnim roku ponad 200 W sporcie 3 lat Sprzęt: Icon, Saphire 129 (WL 1,6:1), Smart 135, Cypres2 Wi...









